Wszystko zmienił jeden wiersz… To przez niego hrabia Rostow
musiał zamienić przestronny apartament w Metropolu, najbardziej
ekskluzywnym hotelu Moskwy, na mikroskopijny pokój na
poddaszu, z oknem wielkości szachownicy.
Dożywotnio. Taki wyrok wydał bolszewicki sąd.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą promocja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą promocja. Pokaż wszystkie posty
piątek, 1 września 2017
środa, 9 września 2015
HYPERION – Dan Simmons
W obliczu zbliżającej się nieuchronnie międzygalaktycznej wojny na planetę Hyperion przybywa siedmioro pielgrzymów: Kapłan, Żołnierz, Uczony, Poeta, Kapitan, Detektyw i Konsul. Mają za zadanie dotrzeć do mitycznych grobowców, by znaleźć w nich budzącą grozę istotę. Zna ona być może metodę, która pozwoli zapobiec zagładzie całej ludzkości. Każdy z pielgrzymów może przedstawić jej swoją prośbę, lecz wysłuchany zostanie tylko jeden. Pozostali będą musieli zginąć.
Tłumaczenie: Wojciech Szypuła
Liczba stron: 624
Rok wydania: 9 września 2015
niedziela, 26 kwietnia 2015
TRYLOGIA CIĄGU: NEUROMANCER, GRAF ZERO, MONA LIZA TURBO – William Gibson (info)

Kultowa trylogia Gibsona, zapoczątkowana „Neuromancerem”, za którego autor otrzymał najważniejsze nagrody światowej fantastyki: nagrodę im. Philipa K. Dicka, Hugo i Nebulę. Pierwsze wydanie zbiorcze.
Neuromancer
Case, jeden z najlepszych "kowbojów cyberprzestrzeni" poruszających się w wirtualnym wszechświecie, popełnił błąd, za który został srogo ukarany. Za nielojalność wobec zleceniodawców płaci uszkodzeniem systemu nerwowego, co uniemożliwia mu dalszą pracę i skazuje na uwięzienie we własnym ciele. W poszukiwaniu lekarstwa wyrusza do Japońskiej Chiby, gdzie zdobywa fundusze, by w nielegalnych klinikach odzyskać zdolność podłączania swego umysłu do komputera.
Graf ZeroTurner, niezależny cyberwiedźmin, specjalizuje się w podkradaniu ludzi wielkim korporacjom. Odtworzony na nowo po wybuchu, rusza w ślad za wynalazcą nowego typu biochipów, ale firma nie zamierza go oddać konkurencji żywego. Bobby, pod pseudonimem Graf Zero, chce zostać hakerem, kowbojem cyberprzestrzeni. Jego pierwszym zadaniem ma być włamanie do słabo strzeżonej bazy danych z filmami porno. Jednak w czasie włamania prawie ginie, a posiadanym przez niego programem zaczynają się interesować potężni ludzie...
Mona Liza TurboMona to dziewczyna o mętnej przeszłości, która dzięki swemu podobieństwu do Angie Mitchell, największej gwiazdy światowej sieci video, zostaje wplątana w plan porwania gwiazdy. Spiskiem kieruje widmowa jaźń, która ma swoje plany wobec Mony, Angie i całej ludzkości. W sprawę wplątani są także szefowie Yakuzy, japońskiego podziemia przestępczego...
"Trylogia ciągu" William Gibson
"Trylogia ciągu" William Gibson
TRAWA – Sheri. S. Tepper (info)
„Sheri S. Tepper podejmuje umysłowe ryzyko, które stanowi siłę napędową science fiction i każdego gatunku literackiej fikcji”.
„Tepper to mądra i subtelna artystka. Udają się jej rzeczy, których inni pisarze nawet nie powinni próbować”.
Trawa Sheri S. Tepper
Seria: Artefakty
Tłumaczenie: Robert Waliś
Oprawa: twarda
Format: książka
Oprawa: twarda
Format: książka
Liczba stron: 432
wtorek, 31 marca 2015
Byron i podbój Ameryki - kwietniowa zapowiedź Noir sur Blanc
Nowa książka autora świetnie przyjętej "Dżumy & Cholery"
Polska premiera 16 kwietnia.
Pura Vida opowiada o krótkim, lecz szalenie intensywnym życiu Williama Walkera. Urodzony w 1824 roku w Nashville, w rodzinie o szkockich korzeniach, studiował medycynę i prawo, zajmował się też pracą dziennikarską, ale wszystko to nie mogło zadowolić tak niespokojnego ducha. Po śmierci narzeczonej postanowił pójść w ślady swojego literackiego idola, lorda Byrona, i zorganizować własną misję wyzwoleńczą…
Celem jego wyprawy stały się opanowane przez Hiszpanów kraje Ameryki Środkowej, którym zamierzał narzucić nowych władców – białych i angielskojęzycznych. Wkrótce odnosi pierwszy sukces: na odbitych Meksykowi terytoriach tworzy nową Republikę Dolnej Kalifornii, której zostaje prezydentem. Następnym etapem jest podbój ogarniętej wojną domową Nikaragui. Reżim Walkera popada jednak w konflikt z właścicielem przedsiębiorstwa transportowego Corneliusem Vanderbiltem, któremu udaje się zdobyć poparcie innych państw środkowoamerykańskich i którego wielkim sprzymierzeńcem okazuje się też dżuma dziesiątkująca armię samozwańca. Burzliwe dzieje Williama Walkera zakończą się w 1860 roku w Hondurasie, gdzie w wieku zaledwie 36 lat zostanie skazany na śmierć.
Śledzenie historii Walkera jest dla autora także pretekstem do zadumy nad fenomenem wyzwolicieli Ameryki Łacińskiej, takich jak Simón Bolívar, Augusto César Sandino, a szczególnie Ernesto Che Guevara, do dziś otaczany w tym regionie niezwykłą czcią – w przeciwieństwie do Walkera, którego nazwisko pozostaje tam symbolem znienawidzonego uzurpatora.
Czytelnicy, którzy znają poprzednią, obsypaną nagrodami powieść Patricka Deville’a, "Dżuma & Cholera" (Noir sur Blanc, 2014), również i tym razem mogą się spodziewać nietypowej, literackiej biografii!
wtorek, 24 marca 2015
Nowe wydanie Szwejka na 100-lecie wstąpienia Jaroslava Haška do wojska

Z okazji 100-lecia wstąpienia Jaroslava Haška do wojska prezentujemy nowe wydanie Losów dobrego żołnierza Szwejka czasów Wojny Światowej w genialnym tłumaczeniu Antoniego Kroha.
Premiera 9 kwietnia .
Premiera 9 kwietnia .
Ciemne piwo, czarny humor i czeskie piwiarnie w oparach absurdu.
– Nie strojcie takiej idiotycznej miny.
– Nic na to nie mogę poradzić – odpowiedział poważnie Szwejk – mnie w wojsku superarbitrowali za idiotyzm, specjalna komisja urzędowo uznała mnie za idiotę. Ja jestem idiotą z urzędu.
– Nie strojcie takiej idiotycznej miny.
– Nic na to nie mogę poradzić – odpowiedział poważnie Szwejk – mnie w wojsku superarbitrowali za idiotyzm, specjalna komisja urzędowo uznała mnie za idiotę. Ja jestem idiotą z urzędu.
Kiedy zamordowano arcyksięcia Ferdynanda, zmienił się porządek świata. Jednak nic nie jest w stanie wstrząsnąć Szwejkiem na tyle, by zechciał zmienić porządek, a właściwie bałagan swojego życia. Nie zmienił się. Nie miał na to czasu.
Od wydania kultowej powieści minęło już prawie całe stulecie i rzeczywiście nic się nie zmienia. Popularność niezbyt dobrego żołnierza nie słabnie. Jego absurdalne losy przetłumaczono dotąd na 55 języków, doczekały się licznych ekranizacji i adaptacji.
Na każdego znajdzie się paragraf. Głupota Szwejka wymyka się wszelkim kategoriom. Choć w tej głupocie jest metoda. Przed wami Szwejk. Idiota z urzędu.
Jarosław Hašek (1883– 1923) – dziennikarz, felietonista i satyryk, żołnierz o mało walecznym usposobieniu, bywalec knajp, urzędnik bankowy, poeta, anarchista, bolszewik i jeden z największych prozaików XX wieku.
Antoni Kroh (ur. 16 sierpnia 1942) - pisarz, etnograf, historyk kultury, tłumacz prozy słowackiej i czeskiej, badacz i kurator wystaw poświęconych kulturze ludowej Karpat. Laureat Nagrody im. ks. Prof. Bolesława Kumora oraz Nagrody im. Romana Reinfussa.
"Kiedy proponują mi udział w jakimś publicznym spotkaniu obok Antoniego Kroha, zawsze odmawiam. Mówię, że nie wyobrażam sobie, aby ministrant miał się wypowiadać przy papieżu."
Mariusz Szczygieł o tłumaczu Losów dobrego żołnierza Szwejka czasu wojny światowej
„Duży Format” 20.08.2009 r.
„Duży Format” 20.08.2009 r.
Przekład
Antoni Kroh
Wydawnictwo Znak
piątek, 31 października 2014
"Marsjanin" Andy Weir (info)
„Marsjanin” – premiera głośnej powieści już 19
listopada
Mark jest jednym z
pierwszych ludzi na Marsie. Jedynym, który został tam porzucony. I
prawdopodobnie pierwszym, który tam umrze. Walka o przetrwanie na obcej i
wrogiej planecie oraz dojmująca samotność – to czeka pierwszego w historii
kosmicznego rozbitka. Premiera głośnego „Marsjanina” już 19 listopada; w 2015
roku na ekrany kin wejdzie film na jego podstawie w reżyserii Ridleya Scotta.
Mark Watney jest
najniższym rangą członkiem załogi wyruszającej z misją na Marsa. Stałby się
dowódcą tylko wtedy, gdyby wszyscy pozostali zginęli. Tak się składa, że
właśnie nim został. Załoga, uciekając przed nagłą burzą piaskową, odleciała w
przekonaniu, że zginął. Teraz Mark jest zupełnie sam na czerwonej planecie, bez
łączności z Ziemią, z minimalnymi zapasami powietrza, wody i pożywienia. Nikt
nie wie, że przeżył, więc nikt nie będzie go ratować, a nawet gdyby chciał to
uczynić – nie zdąży. Teraz tylko jego determinacji, specjalistycznej wiedzy
oraz wrodzonego sprytu zależy, czy uda mu się przetrwać. Rozpoczyna heroiczną
walkę, mierząc się z nieprzychylnym środowiskiem, brakiem podstawowych
substancji niezbędnych do życia, a przede wszystkim z własnymi słabościami i
lękiem.
„Marsjanin”
Andy'ego Weira to wciągająca i poruszająca powieść, w której każdy szczegół
został dopracowany w oparciu o rzeczywiste osiągnięcia nauki. Autor dokładnie
zbadał możliwości współczesnej inżynierii kosmicznej oraz najnowszych
technologii, dzięki czemu opisana przez niego historia człowieka porzuconego na
czerwonej planecie jest w stu procentach prawdopodobna. „Marsjanin” ma formę
dziennika pisanego ręką astronauty. Wybór takiej formy zapewnia nie tylko
wartką akcję, ale również pozwala autorowi oddać zmienne stany psychiczne bohatera
– od dystansu i autoironii, przez dogłębne poczucie osamotnienia, po
koncentrację i wolę przetrwania silniejszą od strachu. Tytułowy Marsjanin
doświadcza obcej przestrzeni niczym bohaterowie książek Stanisława Lema, miarą
jego człowieczeństwa jest umiejętność określenia siebie w ekstremalnej
sytuacji, w której żadne wartości ani reguły nie mają punktu odniesienia.
„Marsjanin” został
pierwotnie opublikowany na stronie internetowej autora. Książka szybko zyskała
grono wielbicieli, na prośbę których stworzony został e-book. Popularność
elektronicznej wersji rosła w zaskakującym tempie. Wkrótce „Marsjanin” znalazł
się na szczytach list bestsellerów serwisu Amazon. Po tym sukcesie do Weira
zgłosił się wydawca. Książka ponownie zagościła na listach bestsellerów, tym
razem w wersji papierowej. „Marsjanin” zasłużył już sobie na opinie, według
których jest „Robinsonem Crusoe” XXI wieku.
„Książka, której po
prostu nie mogłem odłożyć! Stanowi bardzo rzadką kombinację dobrej, oryginalnej
historii, z interesującymi, realistycznymi postaciami i fascynującą
dokładnością techniczną.” – napisał o „Marsjaninie” Chris Hadfield, dowódca
Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, a także autor „An Astronaut’s Guide to Life
on Earth”. Wytwórnia 20th
Century Fox zakupiła prawa do adaptacji filmowej. W 2015 roku na ekrany kin
wejdzie film w reżyserii Ridleya Scotta, tytułową rolę zagra w nim Matt Damon.
Andy Weir – w wieku
15 lat został zatrudniony jako programista w narodowym laboratorium, od tego
czasu nieprzerwanie pracuje jako inżynier oprogramowania, fascynuje się
inżynierią kosmiczną, mechaniką orbitalną, zastosowaniami teorii względności
oraz historią lotów kosmicznych. „Marsjanin” to jego książkowy debiut.
Autor: Andy Weir
Tytuł: „Marsjanin”
Tłumaczenie: Marcin Ring
Wydawnictwo: Akurat
Premiera: 19 listopada 2014
czwartek, 2 października 2014
Eleanor Catton "Wszystko, co lśni" (info)
Najdłuższa w historii książka wyróżniona Nagrodą Bookera (2013) i najmłodsza laureatka tego wyróżnienia.
Premiera już 9 października
Kilka dni wcześniej bez śladu zaginął pewien młody bogacz, który zamieniał w złoto wszystko, czego się tknął. Na drodze prowadzącej do Hokitika znaleziono nieprzytomną prostytutkę, która próbowała odebrać sobie życie. A w chacie poszukiwacza złota, który zapił się na śmierć, niespodziewanie odkryto skarb...
Eleanor Catton
(ur. 1985) – urodzona w Kanadzie nowozelandzka pisarka. W 2008 roku
zadebiutowała powieścią The Rehearsal. Mieszka w Auckland. Jest
najmłodszą laureatką Man Bookers Prize (2013), a Wszystko, co lśni to najdłuższe nagrodzone dzieło w historii tego wyróżnienia.
Pochłaniasz ją jednym tchem, a gdy już skończysz, pozostaniesz z przekonaniem, że nieprędko przeczytasz powieść o takiej skali i urodzie.
Premiera już 9 października
Epicka
opowieść z czasów gorączki złota w Nowej Zelandii. Wciągająca opowieść o
poszukiwaniu szczęścia, marzeniach i przeznaczeniu zapisanym w
gwiazdach. Jest to także popis ogromnego talentu Eleanor Catton. Młoda
pisarka niczym zegarmistrz stworzyła ze swej książki doskonale
działający mechanizm, w którym każda z kilkudziesięciu postaci ma swoje
miejsce i zadanie do wykonania. Mistrzowsko połączyła wątki historyczne i
sensacyjne, przygodę rodem z Dzikiego Zachodu i kryminalną zagadkę.
Takie książki zdarzają się niezwykle rzadko! Wszelkie laury i pochwały,
jakie spływają na pisarkę, są w pełni zasłużone, a porównania choćby do
Imienia róży wcale nie przesadzone.
Lata
60. XIX wieku, Nowa Zelandia. Na wyspie wybucha gorączka złota. Szkot
Walter Moody to jeden z tych śmiałków, którzy przybywają do miasta
Hokitika skuszeni wizją bogactwa. Tuż po zejściu na ląd jest świadkiem
dziwnego zgromadzenia. Dwunastu mężczyzn spotyka się w tajemnicy w
palarni jednego z hoteli, by przedyskutować sprawę serii niewyjaśnionych
zdarzeń.
Kilka dni wcześniej bez śladu zaginął pewien młody bogacz, który zamieniał w złoto wszystko, czego się tknął. Na drodze prowadzącej do Hokitika znaleziono nieprzytomną prostytutkę, która próbowała odebrać sobie życie. A w chacie poszukiwacza złota, który zapił się na śmierć, niespodziewanie odkryto skarb...
Wkrótce
okaże się, że losy wszystkich mężczyzn, biorących udział w sekretnej
naradzie, są ze sobą w dziwny sposób powiązane. Każdy z nich ma swoją
opowieść, swoje grzechy i sekrety. Każdy z nich przybył do Nowej
Zelandii z innego zakątka globu, aby zdobyć fortunę. Złoto jednak ma to
do siebie, że zawsze jest go za mało.
![]() |
| Mapa © Barbara Hilliam |
"Młodziutka,
28-letnia Nowozelandka, Eleanor Catton, napisała powieść magiczną,
niezwykłą, z jednej strony bowiem postmodernistyczną, a z drugiej
realistyczną, odwołującą się do tradycji powieści wiktoriańskiej. To
kolejny dowód na to, że jeszcze całkiem niedawno rozpowszechniane
pogłoski o „śmierci powieści” są mocno przesadzone".
Maciej Świerkocki
Fragmenty recenzji
Jurorzy Nagrody Bookera naprawdę trafili na żyłę złota.
Sunday Express
Wielowarstwowa,
stylowa, oczarowująca historia… Catton umiejętnie łączy elementy
wiktoriańskiej powieści przygodowej, opowieści o duchach, kryminału…
Thomas Pynchon lub Julio Cortazar byliby z niej dumni. W powieści
słychać nawet echa prozy Calvino – bo autorka przecież tak umiejętnie
wykorzystuje wiedzę astronomiczną i astrologiczną.
Kirkus
Jednocześnie
powieść wiktoriańska i literacki thriller. Ta diabelsko sprytnie
skonstruowana, absolutnie wyjątkowa książka potwierdza, że Catton jest
jedną z najjaśniejszych gwiazd na współczesnym firmamencie pisarskiego
nieba.
The Bookseller
Każde
zdanie tej intrygującej opowieści zostało mistrzowsko napisane, a
trzymające w napięciu zakończenie każdego rozdziału sprawia, że błagamy o
więcej.
The Guardian
Imponująca, urzekająca, potężna, zaskakująca.
Times Literary Supplement
Wielkie
osiągnięcie. Catton skonstruowała pełną życia parodię powieści rodem z
XIX wieku, a czyniąc to, napisała powieść współczesną, całkowicie nową i
oryginalną.
New York Times Book Review
Misternej roboty gabinet śmiechu jeśli chodzi o powieściowy gatunek. Bawcie się dobrze.
The Washington Post
Pochłaniasz ją jednym tchem, a gdy już skończysz, pozostaniesz z przekonaniem, że nieprędko przeczytasz powieść o takiej skali i urodzie.
The Independent
Oszałamiająca. Sunday Herald
Jeśli
nazwiemy ją śmiałą czy ambitną w swoim zamierzeniu, nie oddamy jej
całej sprawiedliwości... Mamy tu do czynienia z ludyczną zaraźliwą
właściwością tej prozy: udziela nam się twórcza radość autorki tego
przedsięwzięcia.
The Wall Street Journal
Nawet
w oprawie broszurowej jest to tom imponujących rozmiarów. Strona za
stroną zatracamy się bez pamięci w cudownie zawiłej fabule tej powieści.
Żywe dialogi, humor i wielkoformatowa wizja zostawiają rywali Catton
daleko w tyle.
Daily Telegraph
Eleanor Catton "Wszystko, co lśni" (fragment)
"Moody zamrugał powiekami i rozejrzał się wokoło. Opowieść Balfoura, chociaż przerywana i chaotyczna, rzeczywiście usprawiedliwiała obecność wszystkich mężczyzn, znajdujących się w sali. Pod oknem siedział Maorys, Te Rau Tauwhare, który za życia Crosbiego był jego wiernym przyjacielem, chociaż w końcu mimo woli go zdradził. W najdalszym kącie palarni zasiadał Charlie Frost, bankowiec, który przeprowadził sprzedaż domu i ziemi Wellsa, a miejsce naprzeciwko niego zajmował dziennikarz i wydawca, Benjamin Löwenthal, który o śmierci samotnika dowiedział się zaledwie kilka godzin później. Edgar Clinch, nabywca posiadłości Wellsa, siedział na kanapie koło stołu bilardowego, gładząc wąs dwoma palcami.
Przy kominku rozparł się Dick Mannering, alfons, właściciel teatru i bliski współpracownik Emery’ego Stainesa, za nim zaś siedział Ah Quee, jego wróg. Agent handlowy, Harald Nilssen, który w domku Crosbiego Wellsa znalazł nie tylko wielki skarb, ale i zakorkowaną, opróżnioną do połowy fiolkę laudanum, zakupioną w aptece Josepha Pritcharda, stał obok z kijem bilardowym w ręku. Pritchard siedział oczywiście najbliżej Moody’ego, a miejsce po jego drugiej ręce zajmował Thomas Balfour, zausznik polityka nazwiskiem Lauderback, którego skrzynia przewozowa niedawno zaginęła. W fotelu obok Balfoura zasiadał Aubert Gascoigne, który wpłacił kaucję za Annę Wetherell i znalazł inny, mniejszy skarb, ukryty w jej pomarańczowej sukni, w jakiej zwykle się prostytuowała. Za nim siedział Ah Sook, handlarz opium, właściciel palarni w Kaniere i dawny znajomy Francisa Carvera, który tego popołudnia odkrył, że Crosbie Wells był kiedyś bogaty. Dalej, oparty o stół bilardowy, stał z rękami skrzyżowanymi na piersi ostatni uczestnik spotkania, kapelan Cowell Devlin, który odprowadził ciało odludka na miejsce ostatniego spoczynku na terasie „Pejzaż Morski”.
Zdaniem Moody’ego była to diabelnie przypadkowa zbieranina. Tych dwunastu ludzi łączył jedynie ich związek z wydarzeniami z czternastego stycznia, kiedy Anna Wetherell o mało nie rozstała się z tym światem, gdy umarł Crosbie Wells, Emery Staines zniknął, Francis Carver odpłynął w siną dal, a Alistair Lauderback przybył do Hokitika. Moody’ego uderzyło to, że żadnej z tych osób nie było w palarni. Brakowało również strażnika służby więziennej, naczelnika Sheparda, podobnie jak przebiegłej wdowy, Lydii Wells.
Moody’ego zastanowiła jeszcze jedna myśl — że poza tym w nocy czternastego stycznia on sam postawił po raz pierwszy stopę na nowozelandzkiej ziemi. Kiedy opuszczał parowiec, który przywiózł go z Liverpoolu do Dunedin, spojrzał w niebo i po raz pierwszy odczuł, jak obce jest to miejsce, w którym się teraz znajdował. Niebo było tu jakby odwrócone, gwiazdozbiory nieznane, a Gwiazda Polarna znajdowała się pod jego nogami, zupełnie zasłonięta. Z początku szukał jej jak głupi, chcąc ustalić szerokość geograficzną na podstawie nachylenia swojej zesztywniałej ręki, jak kiedy był chłopcem, mieszkającym po drugiej stronie globu. Znalazł Oriona — był odwrócony, kołczan miał pod sobą, a miecz zwisał mu z pasa do góry nogami.
Wielki Pies dyndał niczym martwe zwierzę na rzeźnickim haku. Moody pomyślał, że jest w tym coś bardzo smutnego, jak gdyby starożytne mity nie miały tutaj znaczenia.
Eleanor Catton "Wszystko, co lśni". przeł. Maciej Świerkocki, Wydawnictwo Literackie, stron ok. 950
Premiera:9 października
środa, 17 września 2014
Åke Edwardson "Park Marconiego" (info)
Erik
Winter znajduje ciało zamordowanego mężczyzny. Trup ma plastikową torbę
naciągniętą na głowę. Przy zwłokach leży oddarty kawałek kartonu, a na nim
namalowana grubym pędzlem litera.
Ofiar
wciąż przybywa. Za każdym razem ciała opatrzone są kawałkiem kartonu z jedną
literą. Winter usiłuje poskładać elementy układanki, aby odczytać
słowo-przesłanie. Nie ustaje też w poszukiwaniu powiązań między zamordowanymi
osobami. Czy zdoła dociec prawdy?
Åke
Edwardson jeden z czołowych przedstawicieli szwedzkiej szkoły kryminału,
powraca z nową, dwunastą już powieścią serii o komisarzu Winterze.
sobota, 13 września 2014
Maks Kidruk "Bot", czyli ukraińska wizja zaglady świata (info)
„Bot”, thriller science-fiction
młodego pisarza, członka opozycyjnej partii UDAR, wywołał na Ukrainie prawdziwą
sensację. Odważna wizja współczesnego świata sprowadzającego na siebie zagładę
poruszyła wyobraźnię czytelników zza naszej wschodniej granicy. Książka stała
się bestsellerem, a autor otrzymał prestiżową nagrodę „Koronacji słowa”.
Tymur Korszak jest młodym i
zdolnym programistą specjalizującym się w tworzeniu botów. Tajemniczy klient z
Ameryki Południowej zleca mu naprawienie usterki w zaprojektowanych parę lat
wcześniej botach. Bohater ma szansę zarobić ogromne pieniądze, ale musi w tym
celu pojechać aż na pustynię Atakama, do pilnie strzeżonego laboratorium. Na
miejscu okazuje się, że grupa nanotechnologów pod przewodnictwem genialnego
Keitaro Roka, stworzyła istoty do złudzenia przypominające dwunastoletnich
chłopców, wyposażone w sztuczną inteligencję oraz zdolność przetrwania w ekstremalnych warunkach. Botom niewiele
potrzeba, aby rozwinąć w sobie wolną wolę. Ale czy wtedy będą chciały
podporządkować się ludziom? Czy ich twórcy na pewno kierują się jedynie dobrem
nauki? A może w tej rozgrywce między ludzkimi umysłem a sztuczną inteligencją
chodzi o coś zupełnie innego?
Kidruk stworzył opowieść,
która jest jednocześnie emocjonującym thrillerem science-fiction i uniwersalnym spojrzeniem na problemy
współczesnego świata. Autor „Bota” oprowadza czytelnika po świecie nowoczesnej
nanotechnologii, mikrobiologii, wojskowości i medycyny.
„Bot” nawiązuje do klasyki
gatunku science-fiction. Trudno oprzeć się porównaniom z najlepszymi powieściami
braci Strugackich. Kidruk mierzy się z palącym dylematem: czy ciągły postęp
techniki owocuje podnoszeniem jakości życia, czy też może prowadzi donikąd,
mamiąc swoich wyznawców złudną nadzieją na zdobycie boskiej mocy tworzenia.
Młody ukraiński pisarz kreśli przerażającą wizję zagłady – świat sam sprowadza
na siebie katastrofę. Apokaliptyczna wizja staje się metaforą współczesności,
której zagrażają opętane żądzą władzy jednostki oraz brak równowagi między tym,
co naturalne, a tym, co stworzone przez człowieka.
Maks Kidruk –
ukraiński pisarz i podróżnik, urodzony w 1984 roku. Z wykształcenia inżynier energetyk. W dorobku ma
kilkanaście pozycji książkowych, publikuje w czasopismach podróżniczych i
literackich. W październiku 2012 roku kandydował do parlamentu Ukrainy z
ramienia partii UDAR Witalija Kliczki w kirowogradzkim okręgu wyborczym. W licznych
wywiadach oraz na swoim blogu i w serwisach społecznościowych odważnie
wypowiada się na temat kondycji ukraińskiego społeczeństwa i sytuacji w kraju.
Autor:
Maks Kidruk
Tytuł:
„Bot”
Przełożyła: Julia Celer
Wydawnictwo:
Akurat
Premiera:
27 sierpnia 2014
Cena: 44,99złJohn Scalzi "Czerwone koszule" (informacja)
Każdy, kto oglądał słynny „Star Trek” wie, że
załoga w czerwonych koszulach bierze udział w misjach szczególnie
niebezpiecznych, a jej członkowie mają niewielką szansę na wyjście z opresji
bez szwanku. A gdyby ryzyko było zaplanowane z góry, a uczestnicy misji
świetnie zdawali sobie sprawę z faktu, że prawdopodobnie nie przeżyją? Wyróżnione Nagrodą Hugo 2013 „Czerwone koszule” Johna Scalziego są już w księgarniach od 3
września.
Andrew Dahl właśnie osiągnął
sukces, o jakim marzył. Został przyjęty do załogi Nieustraszonego, flagowego
okrętu Unii Galaktycznej. Młodemu i żądnemu przygód bohaterowi nie mogło się
trafić nic lepszego. Tak przynajmniej sądził. Do czasu. Po przybyciu na pokład
zorientował się, że członkowie załogi zachowuję się nie do końca tak, jak by
się tego spodziewał. Większość z nich poświęcała całą energię na szukanie
skutecznych kryjówek i unikaniu za wszelką cenę uczestniczenia w misjach zwiadowczych.
Dahl szybko zrozumiał, że to nie lenistwo czy tchórzostwo, ale jedyna szansa na
przetrwanie. Nawet najbardziej błaha misja kończyła się śmiercią wszystkich - z
wyjątkiem dowódców. Podporucznik Andrew Dahl nie ma zamiaru zostać kolejną ofiarą
bezsensownej potyczki na jakiejś bezimiennej asteroidzie. Postanawia wyjaśnić
zagadkę „Nieustraszonego”. To, co odkrywa, okazuje się gorsze od
najczarniejszych scenariuszy.
John Scalzi stworzył brawurową powieść przełamującą
znane konwencje. „Czerwone koszule” mają wiele z klasycznej powieści
science-fiction nawiązującej do słynnego serialu „Star Trek”. Scalzi traktuje
jednak tę dość oczywistą inspirację jedynie jako punkt wyjścia; rozwinięcie
tematu zaskoczy najbardziej wybrednych czytelników. Jego powieść jest
przewrotna: zabawna, ale jednocześnie gorzka, pełna absurdów, ale stojąca
blisko rzeczywistości, w niebanalny i poruszający sposób demaskująca brutalne
zasady rządzące światem. Scalzi udowadnia, że gatunek science-fiction ma się
świetnie, nie kostnieje, ale wkracza na nowe tereny, zyskując sobie rzesze
oddanych fanów.
"Szczerze powiem, że nie przypominam
sobie książki, przy której tak bym się uśmiał".
Patrick Rothfuss, autor „Imienia
wiatru”.
John Scalzi - rocznik 1969, światowy rozgłos
zdobył powieścią Wojna starego człowieka, która, podobnie jak kolejne
dwie pozycje z zapoczątkowanej przez nią serii, była nominowana do Nagrody
Hugo. Pełnił funkcję przewodniczącego Amerykańskiego Stowarzyszenia Autorów
Science Fiction i Fantasy. Jego książki, poza wartką akcją i doskonale
skonstruowanymi postaciami, charakteryzuje ogromne poczucie humoru, przywodzące
na myśl najlepsze powieści Harry’ego Harrisona.
Autor:
John Scalzi
Tytuł:
„Czerwone koszule”
Tłumaczenie:
Marcin Wawrzyńczak
Wydawnictwo:
Akurat
Premiera:
3 września 2014
wtorek, 12 sierpnia 2014
Kate Atkinson "Zagadki przeszłości" (informacja)
Dzisiaj tylko informacja o nowej książce Kate Atkinson wydanej przez Wydawnictwo Czarna Owca. Właściwie to nie tak nowej, została już kiedyś wydana w Polsce, zdaje się, że przez Rebis, pod innym tytułem "Historie pewnej sprawy". Książka właściwie nie zwróciła większej uwagi czytelników i krytyków, a jednak to bardzo dobra powieść. Zdarzają się takie książki, np. "Na oślep" Michaela Frayna. Brzydka okładka, nierzucająca się w oczy, zero reklamy. A w środku wyśmienita treść. Dopiero zaczynam "Zagadki przeszłości", ale widać już jedno, Kate Atkinson potrafi opowiadać historie, książka wciąga od pierwszej strony. Czytałem jakiś czas temu dużo dobrego o tej książce, pierwszej z cyklu kryminałów napisanych przez Kate Atkinson, autorkę bestsellerowej powieści "Jej wszystkie życia". Dlatego też uważam, że to znakomita wiadomość dla wszystkich czytelników i miłośników jej talentu, bowiem już wkrótce ukażą się kolejne części serii kryminalnej z detektywem Jacksonem Brodiem.
Trzymający w napięciu kryminał i gorzka opowieść o przemijaniu.
Nadzwyczaj gorące lato w Cambridge, miejscu, w którym Jackson Brodie, były inspektor policji, a dziś prywatny detektyw nigdy nie czuł się dobrze. Właśnie rozpadło się jego małżeństwo, ponadto wszedł w wiek, w którym mężczyźni zaczynają nagle zauważać, że ich także czeka śmierć, oczywista i nieodwracalna. Otoczony intrygą i nieszczęściami innych Jackson snuje refleksje nad własnym życiem.
Nadzwyczaj gorące lato w Cambridge, miejscu, w którym Jackson Brodie, były inspektor policji, a dziś prywatny detektyw nigdy nie czuł się dobrze. Właśnie rozpadło się jego małżeństwo, ponadto wszedł w wiek, w którym mężczyźni zaczynają nagle zauważać, że ich także czeka śmierć, oczywista i nieodwracalna. Otoczony intrygą i nieszczęściami innych Jackson snuje refleksje nad własnym życiem.
Mimo przygnębienia musi znaleźć rozwiązanie kilku zagadek. Zazdrosny mąż
podejrzewa żonę o zdradę. Dwie siostry, stare panny, dokonują
szokującego odkrycia. Pewien prawnik prowadzi śledztwo w sprawie dawnego
morderstwa. Pewna pielęgniarka traci siostrzenicę, a jakaś wdowa swoje
koty...
Ku swojemu zaskoczeniu Brodie szybko dostrzega związek między sprawami!
Nie tylko najciekawsza powieść, jaką przeczytałem w tym roku [2005], ale również najlepszy kryminał ostatnich czasów.
Stephen King
Zadziwiająco złożona i poruszająca powieść detektywistyczna.
The Guardian
wtorek, 22 lipca 2014
"Spotkać Iwaszkiewicza. Nie-biografia"
Jarosław Iwaszkiewicz
- reaktywacja!
„Spotkać Iwaszkiewicza. Nie-biografia” – pierwsza niebiograficzna, odważna
i zaskakująca książka o Jarosławie Iwaszkiewiczu. O jednym z najważniejszych
polskich pisarzy XX wieku w nowy sposób opowiadają najbliżsi oraz
literaturoznawcy najmłodszego pokolenia. Świeże spojrzenie na biografię
„wielkiego Iwaszkiewicza” biegnie w poprzek przyjętym kanonom i schematom.
Książka właśnie trafia do księgarń. Przygotowana pod
redakcją Anny Król pokazuje Iwaszkiewicza, jakiego nie znamy. Każda z trzech
części przynosi zaskakujące informacje na temat „najbardziej rozpracowanego”, a
jednocześnie nieoczywistego i intrygującego twórcy ostatniego stulecia. Znajdują
się w niej migawki z życia osobistego, rozmowy o sprawach dotychczas
przemilczanych i anegdoty przypominane przez najbliższych.
Część 1. Migawki, czyli rozmowy z najbliższymi
Z córką pisarza Marią
Iwaszkiewicz Anna Król rozmawia o literackim środowisku skupionym w latach
50. I 60. wokół kawiarni „Czytelnik”, zwyczajach pisarskich ojca i chorobie
matki. Wiesław Kępiński, przybrany
syn Iwaszkiewiczów wraca do miejsc, w których najczęściej bywał z
Iwaszkiewiczem, zdradza sekrety mody lat 50. i przypomina ulubione warszawskie
ścieżki pisarza. Zofia Dzięcioł, gosposia,
która pracowała na Stawisku od 1956 roku do śmierci Iwaszkiewiczów, po raz
pierwszy zdecydowała się opowiedzieć o codzienności Anny i Jarosława. Podczas
rozmowy w dawnym domu pozwoliła zajrzeć do szuflad i szaf, w których nadal
wiszą garnitury pisarza, opowiedziała o przyzwyczajeniach i ulubionych
potrawach rodziny. Oni, proszę pani,
wszystko zbierali. „Wszystko się przyda” – to było motto tego domu, jedyna
odpowiedź na wszystko. To obłęd był. „Przyda się”. Niech pani zobaczy – atrament
do pióra, to też jego. I jeszcze ta resztka wody kolońskiej. A tam niżej
francuska puderniczka i pędzel do golenia. Tych pierdołów za przeproszeniem to
zawsze było pełno. Bo teraz to się wszystko co niepotrzebne wyrzuca. A tutaj
się wszystko zbierało, bo się przyda. Taka mania! (fragment tekstu)
Część 2. Wielogłos, czyli eseje i wyznania
Zaproszeni do współtworzenia publikacji, najlepsi literaturoznawcy
młodego pokolenia zdradzają powody fascynacji biografią i twórczością pisarza.
Prawnuczka Iwaszkiewicza, Ludwika Włodek pisze o tym, jak udało jej się
przezwyciężyć rodzinną legendę przytłaczającą słynnego pradziadka. Krytyczka
literacka Justyna Sobolewska przypomina fascynującą
lekturę „homoseksualnej love story” pozostawioną przez pisarza w „Dziennikach”,
a biograf Radosław Romaniuk zastanawia się nad tym, jak i kiedy pisarz stał się
jednym z najbliższych przyjaciół. Iwaszkiewicz, jaki wyłania się z tych
portretów to: „Stary” - podjadający słodycze w stawiskiej kuchni, ojciec -
wpadający w odwiedziny do kawiarni „Czytelnika” i prezes borykający się z
napastliwością literackiego środowiska.
Czasem po prostu kompan, zakochany mężczyzna, mentor i wrażliwy poeta.
czwartek, 20 marca 2014
Jack Ketchum "Czas zamykania" (fragment)
„Czas zamykania” to
historie zrodzone przez mistrza grozy, którego sam Stephen King określił mianem
prawdopodobnie najstraszniejszego faceta w Ameryce. Światy, jakie kreuje
Jack Ketchum pełne są mroku i tajemnicy. Bijący od nich realizm potęguje
wrażenie niesamowitości i wywołuje strach. Strach, przed którym na próżno
szukać drogi ucieczki. To dziewiętnaście
przerażających opowiadań, które doprowadzą Was na skraj mrocznej przepaści,
która kryć może dosłownie wszystko.
Opowiadanie Powroty Jack Ketchum
– Tu jestem.
– Co?
– Mówię, że tu jestem.
– Och, nie zaczynaj. Nawet nie
zaczynaj.
Jill leży na drogiej, poplamionej
sofie. Przed sobą ma telewizor, w którym leci jakiś teleturniej, butelkę Jima
Beama na podłodze i szklankę w dłoni. Nie widzi mnie – w odróżnieniu od Zoey.
Zoey zwinęła się w kłębek na przeciwległym końcu kanapy i czeka na swój poranny
posiłek, mimo że słońce wzeszło już dawno, jest dziesiąta, a ona się
przyzwyczaiła, że dostaje swoje Friskies o ósmej.
Zawsze mi się wydawało, że koty
widzą różne rzeczy, których ludzie nie dostrzegają. Teraz wiem to na pewno.
Patrzy na mnie z zainteresowaniem i
trochę tak, jakby o coś prosiła. Szeroko otwarte oczy, drgający czarny nosek.
Wiem, że czegoś ode mnie oczekuje. A ja próbuję jej to dać.
– Na litość boską, masz ją karmić. I
trzeba wyczyścić kuwetę.
– Co? Kto?
– Kot. Zoey. Jedzenie. Woda. Kuweta.
Pamiętasz?
Jill ponownie napełnia szklankę.
Robiła to całą noc i cały ranek, z przerwami na krótkie drzemki. Kiedy jeszcze
żyłem, było źle, ale odkąd cztery dni temu na skrzyżowaniu 72 i Broadway
załatwiła mnie taksówka, sytuacja niepomiernie się pogorszyła. Może na swój
sposób za mną tęskni. Wróciłem zaledwie wczoraj wieczorem, Bóg wie skąd, bo
wiedziałem, że muszę coś zrobić albo przynajmniej spróbować coś zrobić. Może
chodzi właśnie o to – wybić ją z tego.
czwartek, 6 lutego 2014
Gene Wolfe "Pokój" (fragment)
Poprzedniej nocy zwalił się wiąz posadzony
przez córkę sędziego, Eleanor Bold. Spałem i nic
nie słyszałem, ale oceniając po liczbie strzaskanych konarów i rozmiarach pnia, huk musiał być straszliwy. Obudziłem
się – usiadłem na łóżku przy kominku – ale kiedy oprzytomniałem, słyszałem jedynie kapanie
wody z topniejącego śniegu. Pamiętam, że serce
waliło mi w piersi i bałem
się, że dostanę ataku serca, a później pomyślałem
tępo, że być może to właśnie atak serca mnie obudził i że
może już nie żyję. Próbuję jak najmniej korzystać ze świecy, ale wtedy ją
zapaliłem i otuliłem się kocami, ciesząc się
blaskiem świecy i słuchając odgłosu topniejącego
śniegu i sopli. Wydawało mi się wówczas, że cały
dom topi się jak świeca, mięknie i rozpływa na
trawniku.
niedziela, 2 lutego 2014
Caitlín R. Kiernan "Tonąca dziewczyna. Pamiętnik" (fragment)

„To będzie historia o duchach”,
napisała.
„Historia o duchach, w której wystąpią syrena i wilk”,
napisała dalej.
Ja napisałam.
Nazywam się India Morgan Phelps, choć niemal wszyscy znajomi
mówią na mnie Imp. Mieszkam w Providence, Rhode
Island, a kiedy miałam siedemnaście lat, moja matka
zmarła w Szpitalu Butlera, stojącym przy Blackstone
Boulevard, tuż obok cmentarza Swan Point, gdzie pochowano wiele znanych
osobistości. Kiedyś ośrodek ten nosił nazwę „Szpital Butlera dla Umysłowo
Chorych”, ale gdzieś po drodze to „dla umysłowo chorych” zniknęło. Może
szkodziło w interesach. Może lekarze, dyrektorzy,
członkowie rady nadzorczej czy ktokolwiek tam podejmuje decyzje w takich kwestiach, uznali, że szaleńcy woleliby raczej,
by nie umieszczano ich w domu dla wariatów, który
śmie otwarcie nazywać się domem wariatów. Prawda w reklamie
bywa szkodliwa. Nie wiem, ale moja matka, Rosemary Anne, została umieszczona w Szpitalu Butlera, ponieważ była umysłowo chora, i zmarła tam w wieku
pięćdziesięciu sześciu lat, zamiast umrzeć gdzie indziej, bo była szalona. Nie
w tym rzecz, że o tym
nie wiedziała, podobnie jak ja, gdyby więc ktoś chciał znać moje zdanie,
usunięcie „dla umysłowo chorych” to jak usunięcie burgera z Burger Kinga, bo hamburgery szkodzą bardziej niż
sałatki. Albo skreślenie „donutów” z nazwy Dunkin’
Donuts, bo powodują one próchnicę i otyłość.
Nowości SF (4) - Caitlín R. Kiernan "Tonąca dziewczyna"
w UCZCIE WYOBRAŹNI
"Spektakularne osiągnięcie literackie...
arcydzieło". - Peter
Straub
"Jedna z
najważniejszych autorek mrocznej prozy". - The New York
Times
"Ostra jak
brzytwa, przepiękna i wykonana z idealną precyzją układanki, 'Tonąca dziewczyna'
zapiera mi dech w piersi". - Holly Black, autorka
bestsellerowej "Red Glove"
"To
arcydzieło. Zasługuje, by przeczytali je nie tylko miłośnicy gatunku - i by
czytali je, i czytali". - Elizabeth Bear, autorka ksiązki
"Grail"
Subskrybuj:
Posty (Atom)













