Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Adams Douglas. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Adams Douglas. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 stycznia 2014

Ładny jak lotnisko

Lotnisko w Dubaju

"Trudno doprawdy przypisać czystemu zbiegowi okoliczności fakt, iż w żadnym z ziemskich języków nie powstało dotąd powiedzenie: “Ładny jak lotnisko”. Lotniska są brzydkie. Niektóre są bardzo brzydkie. 

środa, 7 listopada 2012

Autostrady trzeba budować

Douglas Adams
Pan L. Prosser był, jak to mówią, tylko człowiekiem. Innymi słowy, był opartą na węglu dwunożną formą życia pochodzącą od małpy. Dokładniej — miał około czterdziestki, był gruby, wredny i pracował dla miejscowej rady. Chociaż może to wydawać się osobliwe, był także w linii prostej męskim potomkiem Dżyngis-chana, z czego nie zdawał sobie sprawy. Niemniej jednak pośrednie pokolenia i wymieszanie ras tak poprzestawiały jego geny, że nie posiadał żadnych dostrzegalnych cech mongoloidalnych. Jedyną pozostałością po wielkich przodkach była u pana L. Prossera jego wyraźna otyłość oraz słabość do małych, futrzanych kapelusików. Nie było w nim nic z wielkiego wojownika; w gruncie rzeczy był małym, nerwowym i zaniepokojonym człowieczkiem.
Tego dnia był szczególnie zaniepokojony, ponieważ wyraźnie coś było nie w porządku z jego zadaniem polegającym na dopilnowaniu, aby dom Artura Denta został usunięty z drogi przed zachodem słońca.
— Niech pan da spokój, panie Dent — powiedział. — Przecież pan wie, że z nami pan nie wygra. Nie będzie pan leżał przed buldożerem bez końca.
Spróbował zmusić swoje oczy do miotania błyskawic, ale nic z tego nie wyszło. Artur ułożył się w błocie i chlapnął na niego.
— To taka gra — powiedział. — Zobaczymy, kto pierwszy zardzewieje.
— Sądzę, że musi się pan z tym pogodzić — podjął pan Prosser, chwytając swój futrzany kapelusik i obracając go na głowie. — Ta autostrada ma być zbudowana i będzie zbudowana!
— Pierwsze słyszę — odparł Artur. — Dlaczego ma być zbudowana?
Prosser pogroził mu palcem raz i drugi.
— Co chce pan przez to powiedzieć, dlaczego ma być zbudowana? — zapytał. — To autostrada, a autostrady trzeba budować.

sobota, 27 października 2012

Żółty... żółty...


Dom stał na niewielkim wzniesieniu, na samym skraju wsi. Był to samotny budynek górujący ponad szerokim pasem ziem uprawnych West Country. Nie było w nim nic szczególnego. Około trzydziestoletni, zbudowany z cegły, kwadratowy i przysadzisty. Od frontu miał cztery okna, których rozmiary i proporcje były raczej niezbyt przyjemne dla oka.