niedziela, 31 marca 2019

"Rzeka bogów" Iana McDonalda, czyli bogowie i sztuczne inteligencje



"Rzeka bogów" to moje pierwsze spotkanie z pisarstwem Iana McDonalda. Ten brytyjski autor słynie z tego, że w przeciwieństwie do większości anglosaskich pisarzy SF akcję swoich książek umieszcza w 'egzotycznych' krajach nie należących do świata zachodniego, co czyni je tym bardziej interesującymi i godnymi uwagi. I tak "Chaga" przenosi nas do Afryki i gorącej Kenii, "Brasyl" oczywiście zabiera nas do Brazylii, a "Dom derwiszy. Dni cyberabadu" do azjatyckiej części świata, a dokładnie do Turcji. W przypadku "Rzeki bogów" trafiamy na Półwysep Indyjski. Mamy rok 2047 i Indie niezbyt odległej przyszłości podzielone na kilka mniejszych państw, toczących ze sobą wojny i konkurujących o zasoby naturalne, a w szczególności jeden z podstawowych jakim jest woda. 

niedziela, 10 marca 2019

"Związek żydowskich policjantów" Michael Chabon



Spełniona nadzieja to połowa rozczarowania.

Wybór kolejnej lektury to zawsze u mnie skomplikowana sprawa i trudno mi podjąć decyzję co ma być następne. Każda książka bowiem ma swój czas. Musi być odpowiedni nastrój, właściwa pora roku. Ważne są też pierwsze zdania, początkowe strony. Wtedy pojawia się to coś, następuje „zassanie” i już wiem, iż to był dobry wybór, tego właśnie potrzebowałem, to jest to. Nie inaczej było w przypadku „Związku żydowskich policjantów” Michaela Chabona.

piątek, 13 lipca 2018

Teraz czytam - James Clavell "Król szczurów"



"Wydaje mi się, że nie jest ważne, w jaki sposób ktoś zwraca się do Boga. Bogu nie sprawi różnicy, czy pozdrawiany będzie jako Chrystus, Budda, Jehowa czy nawet przez 'Ty', bo będąc Bogiem, wie przecież, że jesteśmy tylko ograniczonymi istotami i nasza wiedza jest niewielka.
[...] - Przyjdzie taki dzień - ciągnął Marlowe - kiedy zdobędę pewność, jakim imieniem zwracać się do Boga. Będzie to dzień, w którym umrę. - Cisza ogromniała. - Myślę, że byłby to straszny cios, gdyby okazało się, że Boga wcale nie ma".
   

wtorek, 29 maja 2018

Czarodzieje mogą wszystko

 

 
'Trzeba wiedzieć, że znaki są czymś osobistym. Większość ludzi niestety w ogóle ich nie zauważa, chociaż towarzyszą nam na każdym kroku. Każde zaskakujące zjawisko, które jest niezwykłe dla danej chwili lub miejsca, niechybnie jest znakiem. Pozostaje tylko pytanie, jak go odczytać, ale każdy powinien zrobić to na swój sposób. Większość uważa, że najważniejsza jest pierwsza myśl, która przychodzi wtedy do głowy, choć czasami trzeba na nią nieco poczekać'.

wtorek, 6 lutego 2018

"Olga i osty" Agnieszka Hałas


Ta książka to dla mnie duże pozytywne zaskoczenie. Początkowo sądziłem, że czytam fantasy, po jakimś czasie jednak zdałem sobie sprawę, że tak naprawdę mam do czynienia z bardzo dobrą powieścią psychologiczną. „Olga i osty” to książka o poranionych, pokaleczonych przez życie ludziach, toksycznych rodzicach, złych relacjach i depresji. Uprzedzam, nie jest to wesoła historia, chociaż pięknie napisana. Cała książka przepełniona jest smutkiem i pewnego rodzaju melancholią, tęsknotą za dzieciństwem i za tym co było w nim cudowne. Ucieczką od szarej i ponurej rzeczywistości. Nie zawsze jednak dzieciństwo bywa wspaniałe. Czasami wydarzają się rzeczy, które mają potem wpływ na całe nasze dorosłe życie. 

czwartek, 28 grudnia 2017

"Czasomierze" David Mitchell



Podobno powieść jako gatunek literacki dawno już się przeżyła i skończyła. Czy ktoś coś tutaj mówił także o śmierci autora? Otóż nie. Nieprawda. Mamy nowy, niezmiernie interesujący rodzaj powieści. Wymyślił go sobie pewien autor, David Mitchell.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...