Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kamieńska Anna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kamieńska Anna. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 października 2013

"Wiersze muszą być napisane"

Z dziennika Anny Kamieńskiej 

13 lipca 1974 roku 

Są pisarze ochraniani przez żony, celebrujący swoją pra­cę. U mnie wszystko jest ważniejsze: pranie, zakupy, czy­jaś zachcianka, aby do niego wpaść, prasowanie spodni Pawełka. Potem siadam przy biurku i nie mogę sobie przypomnieć, jak to się robi. Tylko wiersze napadają mnie czasem jak drapieżne ptaki, byle gdzie, byle kiedy. Muszą być napisane. [...] 

Pełno wokół mnie kobiet starzejących się i nie umieją­cych się pogodzić ze starością, pełnych niewyżytych uczuć. Samotne. Niezrozumiane. A jednocześnie tak zachłanne, chciwe, zazdrosne, ukrywające to wszystko pod pozorami egzaltacji i sentymentalizmu. Nie potrafią kochać napraw­dę, a chcą być kochane. Wystawiają życiu rachunki, jakby miłość była monetą płatniczą. Zakochane w sobie. Mó­wiące tylko i na wszystko: A ja... a ja... a ja... 

Lena Z. po dwóch latach w gipsie po złamaniu nogi - pojechała do Domu Pisarzy w Warnie. Wyszła na balkon, zobaczyła przestrzeń, linię morza, ten widok, który tak znam i kocham, i rozpłakała się. Płakała przez 15 minut. Nie mogła się nadziwić ludziom, że chodzą bez uniesienia, bez radości, jakby to wszystko było całkiem normalne. 

Milczeć. Więcej milczeć. Milczenie uczy pokory. To wszystko nie jest tak ważne, aby musiało być wygadane. [...] 

Anna Kamieńska, Notatnik: 1973-1979, W Drodze 1987, s. 86-87. 

Źródło: Płaszcz zabójcy
 

"Rękopis znaleziony we śnie" - Anna Kamieńska

Anna Kamieńska

"Lecz ja ciągle dźwigam to drugie ramię
ramię nieskończone
i wiem że co jest lekkie jest brzemieniem
a co ma być otarte jest łzą
większą od planety"


"Niektórzy mówią, że to jest łatwe
Problemy są już za nas rozstrzygnięte
brzmię jest lekkie i wszelka łza
będzie otarta wystarczy
przeżyć życie od początku do końca
a potem już obudzić się do wieczności."


"Podobno zupełnie zrozumiała i normalna poezja
jeszcze żyje na cmentarzach…
Tam można jeszcze używać
słów wstydliwych
jak szczęście łzy tęsknota"
 

Rękopis znaleziony we śnie. Wiersze z lat 1973–1975

"Czyste serce przywraca wzrok, oczyszcza oczy"
 

"Jak to jest być człowiekiem
spytał ptak
Sama nie wiem
Być więźniem swojej skóry
a sięgać nieskończoności
być jeńcem drobiny czasu
a dotykać wieczności"


Śmieszne w: Krajobraz poezji polskiej. Antologia, wybór Barbara Kryda, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, 1992, s. 331.

"Wspinać się tak mozolnie na tę górę, żeby dowiedzieć się, że ta góra nazywa się starość. Oczekiwać wspaniałego widoku ze szczytu, a ten widok – to śmierć. Lęk młodości przed starością to lęk przed szczytem" 

Notatnik 1973–1979