Wszystko zmienił jeden wiersz… To przez niego hrabia Rostow
musiał zamienić przestronny apartament w Metropolu, najbardziej
ekskluzywnym hotelu Moskwy, na mikroskopijny pokój na
poddaszu, z oknem wielkości szachownicy.
Dożywotnio. Taki wyrok wydał bolszewicki sąd.