Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiechecki "Wiech" Stefan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiechecki "Wiech" Stefan. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 grudnia 2013

Pantofelki z flądry

– Słyszałeś pan, panie Krówka, podobnież mamy w te zimę nosić buty z rybiej skóry.
– Co pan mówisz?
– To, co pan słyszysz. Już w Gdyni garbarnie otworzyliśmy, gdzie się węgorze, dorsze i insze sardynki na chrom i giemze przerabia. Ryba, panie szanowny, w ogóle karierę po wojnie u nas robi. Dawniej najwyżej w wilię wrąbałeś pan kawałek szczupaka po żydowsku, a przy piątku dzwonko „katolika” z cybulką tylko i wyłącznie przez szaconek dla postu. A teraz stale i wciąż rybę się opycha.
– Bo teraz krugom post – trzy razy na tydzień piątek.
– Ryba głowe do inicjatywy prywatnej podobnież wyrabia.
– Ale na buty po mojemu kwalifikacji nie posiada.
– Mówisz pan jak żłób z prowincji, któren gazet nie czytuje. Z węgorza – węża na damskie pantofelki podobnież takiego robią, że niech się najdziksza afrykańska żmija schowa. Z wędzonego łososia masz pan znowuż dla żony kapcie w kolorze cielistem do różowej sukni na lato. Z sardynek i szprotek obuwie dziecinne.