Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pisanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pisanie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 maja 2013

Kafkowskie pytanie


„Pewnego razu, w Chinach, studentka uniwersytetu w Xi’ian spytała mnie, co traci się, pisząc. Trudne kafkowskie pytanie. A czytając? Borges powiedział kiedyś, że pozostawia innym szczycenie się napisanymi przez nich książkami, jego chwałą bowiem są książki, które przeczytał”

Claudio Magris, Alfabety, tłum. J. Ugniewska, Pogranicze, Sejny 2013, s. 12.

Źródło: Czytane nocą …
 

czwartek, 20 grudnia 2012

Reguły i rytuały pisarskie



Zamknij się i pracuj

„Aby szybko pisać, trzeba dużo myśleć – trzeba taszczyć temat z sobą na spacer, do kąpieli, do restauracji, a choćby i do kochanki” – pisał Baudelaire. – Kiedy piszę, z konieczności siedzę, ale myśli biorą się z ruchu – mówi Grażyna Plebanek. – Z mięśni bierze się wena, i to nie ta skwaśniała, tylko zawierająca elementy zbawiennego dystansu. Niektórzy opowiadają innym o swoim pomyśle, inni właśnie tego unikają jak ognia. – Nigdy nie opowiadaj o tym, co piszesz, choć trudno ci się będzie powstrzymać. Staraj się nie mówić, bo im więcej i lepiej opowiesz, tym mniej i gorzej napiszesz. Jest to tzw. zasada zachowania masy literackiej – zaleca Olga Tokarczuk.

Helen Simpson, brytyjska autorka opowiadań, nad biurkiem powiesiła sobie zdanie Flauberta „Faire et se taire”, co tłumaczy sobie: „Zamknij się i zabierz się do roboty”. W końcu pisarz zasiada. – Pisząc, muszę mieć przed oczyma coś jednolitego, żadnych obrazków, najlepsza jest pomalowana na jakiś kolor ściana (moja ściana jest zielona) – mówi Ignacy Karpowicz, autor „Balladyn i romansów”. Biurko musi być ogromne według noblistki Toni Morrisom i czyste (Jerzy Pilch opowiadał o pastowaniu biurka).

Joanna Bator opowiada: – Piszę tylko przy biurku, które stoi w miejscu, gdzie akurat mieszkam. Gdy jestem w drodze, nie piszę, nic nie notuję. To, co ważne, zapamiętam. Biurko musi stać naprzeciwko okna. Okno musi być odsłonięte. Żadnych firan i zasłon. Biurko musi być czyste, klawiatura przed pisaniem wypolerowana i lśniąca. Nigdy nie mam na biurku przypadkowych rzeczy i bałaganu. Zaczęłam pisać, gdy znalazłam harmonię i spokój, moje biurko to odzwierciedla. Przed pisaniem sprawdzam, czy wszystko jest na swoim miejscu. Na warszawskim biurku araukaria rośnie w starej chińskiej wazie, obok kocia czaszka, która przypomina mi o innych zwierzętach, które zżarłam, zanim zostałam wegetarianką. Na tokijskim – dwie laleczki kokeshi ze szkoły mistrza Usaburo Okemoto. Zanim otworzę tekst, odkurzam ich czarne gładkie główki. Na każdym biurku muszę mieć do pisania dzban zielonej japońskiej herbaty. Nigdy niczego nie jem przy pisaniu, nie podjadam. Nie piję alkoholu. Przyjemność pisania tekstu ma charakter erotyczny – do seksu i pisania przydaje się kąpiel i dbałość o ciało, piękny strój, choć akurat do pisania się z niego nie rozbieram. Mój strój roboczy to yukata, lekkie bawełniane kimono. Mam dużą zdolność koncentracji, ale wytrąca mnie z niej parę rzeczy, które są w moim domu stanowczo zakazane: gadający telewizor, zła muzyka, zapach smażonego mięsa. Gdy piszę, muszę mieć tekst wyjustowany z prawej i lewej strony, jak wezbrana sunąca szybko rzeka. Każdy inny układ mnie irytuje. Dopiero gdy książka jest gotowa, robię akapity i marginesy, ale pisząc zawsze wiem, gdzie powinny być.

Nie tylko pisz, czasem czytaj

Wśród narzędzi pisarskich ciągle niepokonany jest zwykły ołówek. Wiesław Myśliwski nie używa niczego innego. „Nie lubię skreślać – mówił w wywiadzie dla POLITYKI. – Wolę wymazywać, żeby po nieudanym zdaniu nie został żaden ślad. Może to jakiś mój uraz, ale widok skreślonego zdania, czy choćby słowa, źle na mnie wpływa, jakby odbierał mi inwencję w tworzeniu innego zdania. Toteż często mówię, że piszę bardziej gumką niż ołówkiem”.

Żaden pisarz nie rusza się z domu bez czegoś do pisania. – Notes i długopis mam zawsze pod ręką – w samochodzie, w łazience. Jeśli się zagapię i go nie wezmę, w desperacji zapisuję zdania w telefonie i wysyłam je sobie jako esemesy – opowiada Grażyna Plebanek. – Nigdy nie ruszaj się (a jakże!) bez zeszyciku i długopisu (w samolocie – ołówka, bo pióro ci się „posika”). Pomysły na zdania, żarty lub powiedzonka przychodzą i odchodzą nagle – dodaje Michał Witkowski.

Potem czytanie. Karpowicz: – Pisząc albo raczej czytając to, co napisałem, zwykle trzymam w dłoniach książkę miłą w dotyku, zazwyczaj jest to któraś z powieści Sebalda; tomiki poetyckie się nie nadają, są za cienkie i źle leżą w dłoni. Myśliwski oddaje tekst w ręce żony, która jest najsurowszym krytykiem. Mrożek nie lubił przeróbek, wolał pisać od razu na czysto, tak jak artyści, którzy zaczynali rysunek i kończyli podpisem na dole. Różewicz nieustannie przerabia swoje już opublikowane teksty. Interesuje go nie tyle ukończony tekst, co forma w ruchu.

Jedni przy pisaniu dużo czytają, inni przeciwnie, unikają lektur, by nie „zarazić się” czyimś stylem. – Czytaj to, co ci pasuje stylem. Jak będziesz w trakcie rockandrollowej prozy czytał coś ospałego i staroświeckiego, nie będzie to współgrało i od czytania złych rzeczy może ci się pogorszyć, a nawet może dojść do przerzutów na twoją prozę – doradza Witkowski.

– Piszę od poniedziałku do piątku, od stycznia do połowy lipca – zdradza Marek Krajewski. – Jesienią i zimą jeżdżę na spotkania autorskie. Oprócz pisania czy wieczorów autorskich przez 2–4 godziny dziennie doskonalę mój warsztat poprzez czytanie wielkich dzieł literatury światowej (ostatnio „Nędznicy” Wiktora Hugo).

Najlepsza pora pisania? Plebanek: – Nigdy nie piszę nocą. Günter Grass uważał, że nocą pisze się zbyt łatwo. Philip Roth zaś pisze wtedy, kiedy chce. Mieszka sam. Jest cały czas do swojej dyspozycji. Powtarza sobie maksymę: „Męka jest częścią tego zawodu”. Kiedy coś mu przyjdzie do głowy, wstaje w nocy i zapisuje. „Jestem jak lekarz na ostrym dyżurze” – gotowy w każdej chwili wszystko rzucić i zająć się książką.

Nie bądź z siebie zadowolony

Kiedy książka już jest napisana, dobrze jest ją odłożyć na jakiś czas do szuflady. „Tylko kiepscy pisarze sądzą, że napisali coś naprawdę dobrego” – twierdzi Anne Enright. Kiedy Zadie Smith wracała po latach do swoich książek, zamiast zadowolenia czuła lekkie zażenowanie. Stefan Chwin również mówi podobnie: – Zawsze wstydzimy się tego, cośmy napisali, nawet jeśli nie mamy żadnych powodów do wstydu. Wiesław Myśliwski nie zna poczucia zadowolenia po ukończeniu książki. Zamiast tego jest pustka, wydaje się, że już nic więcej nie napisze. „Musi przede wszystkim minąć jakiś okres, żebym całkiem oderwał się od tego, co napisałem, nawet zaczął nie lubić tego, co napisałem, żebym doszedł do takiego stanu, jakbym miał znów zacząć od początku, od tego pierwszego w życiu zdania. Pełen obaw, niepewności, niewiary w siebie” – mówił we wspominanym już wywiadzie dla POLITYKI.

– Wiem, że nigdy nie można być zadowolonym z fragmentu tekstu, który wydaje się dobrze napisany; gdy jestem zadowolony z tego, co napisałem, oznacza to, że muszę popracować więcej; zadowolenie usypia czujność – twierdzi Ignacy Karpowicz. Stefan Chwin też nie ma złudzeń: – Kto pisze, uprawia zawód wysokiego ryzyka. Cokolwiek byś napisał, jedni będą ci klaskać, drudzy krzywić się, a trzeci rozmyślać nad tym, jak zamknąć ci usta. Dobry pisarz to ten, kto umie przeciągnąć na swoją stronę większość.

Gdyby więc szukać jednej uniwersalnej rady dla pisarzy, brzmiałaby ona: „Bądź pełen nadziei, ale spodziewaj się wszystkiego najgorszego” (Joyce Carol Oates). I pisz. Mimo wszystko.

Autor: Justyna Sobolewska

Źródło: polityka.pl

środa, 19 grudnia 2012

"Przyjemność pisania tekstu ma charakter erotyczny"


Źródło
"Piszę tylko przy biurku, które stoi w miejscu, gdzie akurat mieszkam. Gdy jestem w drodze, nie piszę, nic nie notuję. To, co ważne, zapamiętam. Biurko musi stać naprzeciwko okna. Okno musi być odsłonięte. Żadnych firan i zasłon. Biurko musi być czyste, klawiatura przed pisaniem wypolerowana i lśniąca. Nigdy nie mam na biurku przypadkowych rzeczy i bałaganu. Zaczęłam pisać, gdy znalazłam harmonię i spokój, moje biurko to odzwierciedla. Przed pisaniem sprawdzam, czy wszystko jest na swoim miejscu. Na warszawskim biurku araukaria rośnie w starej chińskiej wazie, obok kocia czaszka, która przypomina mi o innych zwierzętach, które zżarłam, zanim zostałam wegetarianką. Na tokijskim – dwie laleczki kokeshi ze szkoły mistrza Usaburo Okemoto. Zanim otworzę tekst, odkurzam ich czarne gładkie główki. Na każdym biurku muszę mieć do pisania dzban zielonej japońskiej herbaty. Nigdy niczego nie jem przy pisaniu, nie podjadam. Nie piję alkoholu. Przyjemność pisania tekstu ma charakter erotyczny – do seksu i pisania przydaje się kąpiel i dbałość o ciało, piękny strój, choć akurat do pisania się z niego nie rozbieram. Mój strój roboczy to yukata, lekkie bawełniane kimono. Mam dużą zdolność koncentracji, ale wytrąca mnie z niej parę rzeczy, które są w moim domu stanowczo zakazane: gadający telewizor, zła muzyka, zapach smażonego mięsa. Gdy piszę, muszę mieć tekst wyjustowany z prawej i lewej strony, jak wezbrana sunąca szybko rzeka. Każdy inny układ mnie irytuje. Dopiero gdy książka jest gotowa, robię akapity i marginesy, ale pisząc zawsze wiem, gdzie powinny być".

wtorek, 18 grudnia 2012

Żelazne reguły pisarskie - rady Michała Witkowskiego

Źródło
1. Nigdy nie czytaj tekstu cudzymi oczami, nie słuchaj innych i nie pytaj, jak im się podoba. Jeśli Tobie się nie podoba, to innym też się nie spodoba.

2. Ale zastanów się, czy tekst jest dla innych zrozumiały i czy nie jest nudny, pod tym względem musisz na niego spojrzeć z boku.

3. Nigdy nie pisz na zmianę z wchodzeniem na strony xxx, na facebooka i w ogóle na Internet. Najlepiej pisać na notebooku nie podłączonym do sieci. Jeszcze lepiej, na sam koniec, wyjechać bez "wtyczki internetowej" i "się zaszyć".

4. Nigdy nie ruszaj się (a jakże!) bez zeszyciku i długopisu (w samolocie - ołówka, bo pióro ci się "posika"). Pomysły na zdania, żarty lub powiedzonka przychodzą i odchodzą nagle. A jak usłyszysz w autobusie fajny wyraz, to go nie zapamiętasz. Właśnie wtedy bywasz pisarzem i musisz uchwycić ten moment.

5. Nigdy nie zachowuj fragmentów, co do których nie jesteś w pełni przekonany, lepiej jak najwięcej wywalać niż zachowywać. Pamiętaj: fajne fragmenty to nie te, nad którymi długo pracowałeś (i np. dlatego żal ci ich wyrzucić), tylko te, które same leciutko się napisały w natchnieniu.

6. Alkohol, amfa, benzodiazepiny, więzienny czaj, za dużo kaw, za dużo antydepresantów - wykluczone.

7. Wyjazdy "odblokowują kanaliki prozatorskie" jak pseudoefedryna drogi oddechowe.

8. Możesz się wyciszać, słuchać strumieni, albo się celowo rozbuchać, ale nie myśl, że ci z tego dużo przyjdzie - jak proza chce się napisać, to i tak sama się napisze, a jak nie to nie.

9. Pisz po wstaniu, po wyspaniu się, na pierwszą kawę, pierwszą fajkę - wtedy jest najlepszy "flou" czyli rodzaj energii, natchnienia. Nie zostawiaj pisania na sam koniec dnia.

10. Możesz odpytywać innych, robić wyjazdy, robić wywiady, ale nie licz, że załatwi ci to sprawę. Najwyżej jeden procent.

11. Czytaj to, co ci pasuje pod styl. Jak będziesz w trakcie rockendrolowej prozy czytał coś ospałego i staroświeckiego, nie będzie to współgrało i od czytania złych rzeczy może ci się pogorszyć, a nawet może dojść do przerzutów na twoją prozę.

12. Nawet jak nie piszesz, miej komputer włączony i otwarty dokument. Rób sobie coś. Prędzej, czy później, coś do dodania samo ci wpadnie do głowy, szczególnie, gdy już "samo się pisze" (późniejsza faza).

13. Nie denerwuj się, że ci nic nie wychodzi, najważniejsze - w prozie nic na siłę. Poczekaj pół roku, rok, samo zacznie wychodzić.

Więcej pod adresem:

http://www.polityka.pl/kultura/aktualnoscikulturalne/1515056,1,zelazne-reguly-pisarskie-michal-witkowski.read?backTo=http://www.polityka.pl/kultura/aktualnoscikulturalne/1515054,1,zelazne-reguly-pisarskie-marek-krajewski.read#ixzz2FAZyn46a

Źródło: polityka.pl

Zwyczaje pisarskie Marka Krajewskiego

1. Pracuję zawsze od 5 rano przez 5 godzin z bardzo krótką przerwą na - jak to mawiano w polskim Lwowie - "półśniadanie" (kawa i mała kanapka). Śniadanie właściwe jem po pracy, ok. 11:00.

2. Normą jest czas pracy, nie zaś jej efekt. Nigdy się nie frustruję, jeśli w ciągu tych 5 godzin napiszę mniej niż zwykle - ważny jest jedynie przepracowany rzetelnie czas.

3. Piszę wyłącznie w moim gabinecie na komputerze, ostatnio na iPadzie.

4. W czasie pracy unikam wszystkiego, co może mnie rozpraszać - nie słucham muzyki, nie otwieram internetu, nie czytam gazet, nie odbieram telefonów, nie piję alkoholu; przy pisaniu nie paliłem nigdy papierosów w czasach, gdy ulegałem jeszcze temu nałogowi.

5. Pracę zaczynam od odczytania na głos tego, co napisałem poprzedniego dnia.

6. Piszę od poniedziałku do piątku, od stycznia do połowy lipca. Jesienią i zimą jeżdżę na spotkania autorskie.

7. Oprócz pisania czy wieczorów autorskich przez 2-4 godziny dziennie doskonalę mój warsztat poprzez czytanie wielkich dzieł literatury światowej (ostatnio "Nędznicy" Wiktora Hugo). Podpatruję sposoby narracji, opisu psychologicznego, wypisuję cytaty na ewentualne motta.

Więcej pod adresem http://www.polityka.pl/kultura/aktualnoscikulturalne/1515054,1,zelazne-reguly-pisarskie-marek-krajewski.read#ixzz2FAYB5PeM

Źródło: polityka.pl

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Rytuały pisarskie Grażyny Plebanek

Źródło
1. Nietzsche powiedział: „Dobre myśli pochodzą z mięśni". Kiedy piszę, z konieczności siedzę, ale myśli biorą się z ruchu. Rozczula mnie bohater „Świata według Garpa", który był zapaśnikiem; z mięśni bierze się wena, i to nie ta skwaśniała, tylko zawierająca elementy zbawiennego dystansu. 

2. herbata - nie pale, nie pije, bo nie lubię, za to uwielbiam herbatę. Musi być mocna i czarna.

3. kiedy kończę pisanie książki, nie czytam beletrystyki. To moment, kiedy poród jest tuż, tuż, ale dziecko jeszcze wewnątrz. Trzeba uważać, żeby się nie zainfekować jakąś francą, w tym przypadku cudzym stylem.

4. notes i długopis mam zawsze pod ręka - w samochodzie, w łazience. Jeśli się zagapię i go nie wezmę, w desperacji zapisuję zdania w telefonie i wysyłam je do siebie jako smsy.

5. kiedy kończę książkę, staram się ograniczyć podróże, stresuję się, żeby zmiany nie nadszarpnęły nici kontaktu z tekstem. W praktyce i tak zwykle gdzieś mnie niesie, laptop biorę ze sobą i rozkładam się z tekstem gdzie indziej.

6. ponieważ jestem nomadyczna, miejsce pracy organizuję sobie tam, gdzie się da, nie mam np. biurka-fetysza, czy stałych polek, na których stoją książki lub notatki. Rzeczy potrzebne do pisania rozstawiam tam, gdzie akurat mieszkam, najlepiej, żeby nie zajmowały więcej niż metr kwadratowy przestrzeni. Ale uwielbiam bliskość okna, super, jak jest dobry widok.

7. nigdy nie piszę w nocy.

Więcej pod adresem:

http://www.polityka.pl/kultura/aktualnoscikulturalne/1515058,1,zelazne-reguly-pisarskie-grazyna-plebanek.read?backTo=http://www.polityka.pl/kultura/aktualnoscikulturalne/1515060,1,zelazne-reguly-pisarskie-stefan-chwin.read#ixzz2FAddMK5e

Źródło: polityka.pl

niedziela, 16 grudnia 2012

Stefan Chwin - myśli, które towarzyszą mu przy pisaniu


1. Najlepiej pisze się na wygnaniu.

2. Zawsze wstydzimy się tego, cośmy napisali, nawet jeśli nie mamy żadnych powodów do wstydu.

3. Najgłębsza mądrość pisarza kryje się w talencie przemilczeń.

4. Dla wielu recenzentów dobra książka to taka, o której się łatwo pisze.

5. Gdzie jest Prawda, tam nie ma Piękna.

6. Jedynym prawdziwie ważnym celem pisania jest sporządzać akt oskarżenia przeciwko Temu, który nas tak urządził.

7. Nie ufaj Pisarzom Pocieszycielom. Większość z nich naprawdę myśli tylko o pocieszeniu samego siebie.

8. Państwo jest zawsze przeciwko literaturze, chociaż literatura nie zawsze jest przeciwko państwu.

9. Piszemy po to, by o nas pisano.

10. Nigdy nie zależało mi na tym, by dzienniki intymne, które czytam, były szczere.

11. Nie interesuje mnie żadna Literatura, Naród i Kultura Narodowa. Piszę głównie po to, żeby Ona zakochała się we mnie po raz czwarty.

12. Co po pisarzu zostaje? Trochę plotek, które czasami trafiają do encyklopedii.

13. Nikt nie pamięta, kto cztery lata temu dostał literacką nagrodę Nobla.

14. Żadne arcydzieło literatury nie może się nawet równać z doskonałością skromnego kryształu ametystu.

15. Pisze się dla serca. Drukuje dla pieniędzy.

16. Każdy pisarz ma w życiu swoje pięć minut. Należy wierzyć, że mamy je jeszcze przed sobą.

17. Definicja pisarza? Człowiek łatwy do zranienia, który zawodowo rani innych.

18. Co mi z tego, że Wszechświat jest Księgą, skoro nie umiem jej odczytać?

19. Pisarzu, nie bój się. Strach jest wierny. Nigdy cię nie opuści.

20. W literaturze bardziej cenimy piękno, które nas uwodzi, niż mądrość, która zbliża nas do prawdy.

21. Prawdziwa wolność literatury to prawo do publicznego pisania o tym, o czym nikt nie chce słyszeć.

22. Spośród wszystkich pisarzy najlepiej żyje się sprzedawcom nadziei.

23. Twórczość literacka: wdzięczenie się artysty do ludzi, żeby zasłużyć na wzmiankę w encyklopedii.

24. Dzięki czytaniu uwalniamy się od złych skłonności. Dlatego w głębi ducha żądamy, by pisarz pozwalał sobie na wszystko.

25. Kto czyta, ten błądzi.

26. Pamięć narodowa jest fikcją. Pisarz nie ma tu nic do roboty. Większość ludzi nie pamięta nawet tego, co zdarzyło się przed pięcioma dniami.

27. Kto pisze, zawsze pisze przeciwko sobie.

28. Fundamentem literatury jest plotka, która czasem nazywa się mitem, a czasem Pismem Świętym.

29. Książki umierają ciszej niż ludzie.

30. Większość dobrych książek mówi niedobre rzeczy o życiu.

31. Talent na usługach mądrości jest zobowiązany do odbierania wszelkiej nadziei.

32. Wielkie komedie rozśmieszają nas do łez dlatego, że są czarne jak śmierć.

33. Paradoks sztuki: mówić z wdziękiem rzeczy okropne, od których włos jeży się na głowie.

34. Nic bardziej depresyjnego, niż pisanie ku pokrzepieniu serc.

35. Większości ludzi nie czeka na prawdę, tylko na spójną narrację.

36. Książki optymistyczne najskuteczniej odbierają ochotę do życia.

37. Większość ludzi jęczy: „Pociesz mnie... Wszystko jedno jak, tylko pociesz mnie...” Pisarz powinien być głuchy na te wezwania.

38. Nawet najmądrzejsze książki nie mają wyjścia: muszą się podobać.

39. Ludzie nie pytają, czy książka jest prawdziwa, tylko czy jest smutna czy wesoła.

40. Prawdziwy poeta pisze po to, by wciągnąć kobietę do łóżka. Wiedział o tym Goethe i Mickiewicz. Właśnie dlatego powstały prawdziwe arcydzieła.

41. Można na zimno napisać żarliwy erotyk, podobnie jak można świetnie upiec mazurek wyłącznie w oparciu dobrze napisaną książkę kucharską.

42. Ktoś, kto wychwala pokorę na piśmie, starając się, by jego pochwała pokory brzmiała pięknie, grzeszy pychą.

43. Poezja religijna jest niemożliwa. Ci, którzy modlą się do Boga wierszami przeznaczonymi do druku, mizdrzą się do ziemskich czytelników, by zasłużyć na pochwałę, że modlą się pięknie.

44. Kto pisze, uprawia zawód wysokiego ryzyka. Cokolwiek byś nie napisał, jedni będą ci klaskać, drudzy krzywić się, a trzeci rozmyślać nad tym, jak zamknąć ci usta. Dobry pisarz to ten, kto umie przeciągnąć na swoją stronę większość. Prawda i Piękno to tylko statystyka.

45. Biblioteki uczą pokory. Ilość książek, których nikt nigdy nie przeczyta, przerasta milion razy ilość książek, które ktokolwiek weźmie do ręki.

46. Sztuka nieprzyjmowania świata do wiadomości jest jednym z najcenniejszych talentów człowieka. Widzieć tak, żeby nie widzieć. Wiedzieć tak, żeby nie wiedzieć. Literatura, która oddziela nas od rzeczy, jest cenniejsza od gotyckich witraży, w których pospolite słońce zamienia się w tęczę.

47. Dobrze napisane dzieła depresyjne wzmacniają duszę, to znaczy dają nam siłę do życia.

48. Pisarz nawet kiedy pochwala śmierć, stoi po stronie życia.

49. Na prawdziwe zaufanie zasługuje pisarz, który niezbyt ufa sobie.

50. W literaturze dobro bywa złem, jeśli kole w oczy.

51. Pisarz, który nie wie, czego szuka, znajduje więcej.

52. Nie wierz, że wśród pisarzy spotkasz braci w cierpieniu.

53. Nie znam pisarza, który by nie przegrał swojego życia. Nawet jeśli je wygrał.

54. Pisarzu, jeśli płaczesz z bólu, rób to z wdziękiem. Tylko wtedy zasłużysz na ludzkie względy.

55. Prawdziwy pisarz-humanista lubi ludzi umiarkowanie.

56. Pisarz, który mówi: „Nie warto żyć”, zwycięża śmierć przy pomocy zdania.

57. Bóg jest dziełem pisarzy. Kto Go wymyślił, był większy od Szekspira.

58. Szlachetne żądanie, byśmy żyli w prawdzie, ociera się o sadyzm. Gdybyśmy naprawdę żyli w prawdzie, popełnialibyśmy samobójstwa masowo. Dlatego pisarz – podobnie jak papież - nie powinien być po stronie prawdy.

59. Nikt nie przeczytał tego, co powinien przeczytać.

Źródło: polityka.pl

Więcej pod adresem:

http://www.polityka.pl/kultura/aktualnoscikulturalne/1515060,1,zelazne-reguly-pisarskie-stefan-chwin.read?backTo=http://www.polityka.pl/kultura/aktualnoscikulturalne/1515024,1,zelazne-reguly-pisarskie-czego-sie-trzymac.read#ixzz2FAcQ8IwA

poniedziałek, 19 listopada 2012

"Samotne szybowanie w kosmos", czyli pisarze o pisaniu


"[..]spędziłem dwa lata nad pewną powieścią i doszedłem do wniosku, że nie spełnia moich oczekiwań. Po dwóch latach wyrzuconych w błoto nacisnąłem na klawiaturze przycisk "usuń" i natychmiast ruszyłem do pisania nowej książki. Byłem rozczarowany, że nie potrafię wyrazić słowami tego, co chcę. Skasowanie tekstu było aktem wyzwolenia. Nareszcie pozbyłem się uciążliwego balastu."

Jo Nesbo

sobota, 6 października 2012

12 i 1/2 zasady pisania


Jedyne 12 i 1/2 zasady, które kiedykolwiek będziesz potrzebował, aby pisać:

1. Jeżeli będziesz pisał codziennie, twoje pisanie z każdym dniem będzie lepsze.
2. Jeżeli to co piszesz nudzi cię, znudzi też twojego czytelnika.
3. Wejdź w rutynę pisania i trzymaj się jej.
4. Poezja NIE musi się rymować. Poezja naprawdę NIE musi się rymować.
5. Nie ulegaj stereotypom w życiu i w twoim pisaniu.
6. Pisarze czytają. Pisarze czytają bardzo dużo. Pisarze czytają cały czas.
7. Stwórz listy twoich ulubionych słów i książek i miejsc i rzeczy.
8. Opowiadana historia nie zawsze musi mieć morał.
9. Zawsze miej z sobą swój notatnik. Zawsze miej z sobą zapasowy długopis.
10. chodź na spacery. Tańcz. Piel ogródek. zmywaj naczynia. Napisz o tym.
11. Nie poprzestawaj na jednym stylu. Spróbuj coś nowego.
12. Naucz się opowiadać dwie strony historii.
12 i 1/2. Przestań gapić się na ten plakat. Napisz coś!