wtorek, 3 kwietnia 2012

30 dni z książkami - dzień 1 - ulubiona książka

Prowincjonalna Nauczycielka zaproponowała wyzwanie 30 dni z książkami, ja zauważyłem je u Jane Doe z offu i nie mogłem oprzeć się pokusie. Wyzwanie jest bardzo interesujące, chociaż należy przyznać, że pytania nie są łatwe, trzeba dokonać życiowych wyborów, a czasu jest bardzo mało, bo mamy na każde z nich tylko jeden dzień. Zgadzam się też z moimi poprzedniczkami, że wybór tej jednej jedynej książki spośród dziesiątek innych przedstawia nie lada trudność. ale przystępuję do wyzwania. Nie wiem tylko czy będę odpowiadał codziennie, być może z inną częstotliwością, ale odpowiem na wszystkie pytania.

Na początek spis treści:
Dzień 1 - Twoja ulubiona książka
Dzień 2 - Książka, którą lubisz najmniej
Dzień 3 - Książka, która Cię kompletnie zaskoczyła
Dzień 4 - Książka, która przypomina Ci o domu
Dzień 5 - Książka non-ficiton, której czytanie sprawiło Ci niekłamaną przyjemność
Dzień 6 - Książka, przy której płaczesz
Dzień 7 - Książka, przez którą trudno przebrnąć
Dzień 8 - Mało znana książka, która nie jest bestsellerem, a powinna nim być
Dzień 9 - Książka wielokrotnie przez Ciebie czytana
Dzień 10 - Pierwsza książka przeczytana przez Ciebie
Dzień 11 - Książka, dzięki której zaraziłeś się czytaniem
Dzień 12 - Książka, która tak wycieńczyła Cię emocjonalnie, że musiałaś przerwać jej czytanie lub odłożyć na jakiś czas.
Dzień 13 - Najukochańsza książka z dzieciństwa
Dzień 14 - Książka, która powinna się znaleźć na obowiązkowej liście lektur w szkole średniej
Dzień 15 - Ulubiona książka traktująca o obcych kulturach
Dzień 16 - Ulubiona książka, którą sfilmowano
Dzień 17 - Książka, którą sfilmowano i zrobiono to źle
Dzień 18 - Twoja ukochana książka, która już nie można kupić
Dzień 19 - Książka, dzięki której zmieniłaś zdanie na jakiś temat
Dzień 20 - Książka, którą byś poleciła osobie o wąskich horyzontach myślowych
Dzień 21 - Książka, która przyniosła ci wielką przyjemność, ale wstydzisz się przyznać, że ją czytałaś
Dzień 22 - Ulubiona seria wydawnicza
Dzień 23 - Ulubiony romans
Dzień 24 - Książka, która okazała się jednym wielkim oszustwem
Dzień 25 - Ulubiona autobiografia/biografia
Dzień 26 - Książka, którą chciałabyś przeczytać, a jeszcze nie jest napisana
Dzień 27 - Książka, którą byś napisała, gdybyś umiała
Dzień 28 - Książka, której przeczytania bardzo żałujesz
Dzień 29 - Autor, którego omijasz
Dzień 30 - Autor, którego wszystkie książki czytasz

Ci, którzy zaglądają czasami na mojego bloga wiedzą, że dla mnie odpowiedź na pierwsze pytanie jest prosta i oczywista. Oczywiście Lolita, to ona jest moją ulubioną książką. A za co ją lubię można przeczytać TUTAJ, ponieważ nie chciałbym się powtarzać.





17 komentarzy:

  1. Tak się spodziewałam :) Wyzwanie bardzo fajne, chociaż ja na pewno nie umiałabym odpowiedzieć na wszystkie punkty. A moja ulubiona książka to "Nędznicy", chociaż podobnie zachwyciła mnie "Katedra Notre Dame..." i "Człowiek śmiechu".

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli możesz łatwo odpowiedzieć na pytanie o ulubionego pisarza - Wiktor Hugo;) Ja, chociaż najbardziej lubię Lolitę, to Nabokov chyba nie jest moim ulubionym pisarzem, powinien to być pisarz, którego przeczytałem wszystko, albo prawie wszystko. Bardzo lubię "Nędzników", tak jak np. w "Hrabim Montechristo" jest tam coś co zawsze mnie wzrusza, jakieś podstawowe instynkty, chodzi chyba o sprawiedliwość i solidarność ludzką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, pisarzem zdecydowanie byłby Hugo :) Chociaż jego dramatów w ogóle nie czytałam. Planuję to kiedyś nadrobić, ale najpierw chciałabym jeszcze raz przeczytać powieści.

      Usuń
  3. Chyba powinnam się wstydzić, ale Nabokova nie czytałam i jakoś nie czuję wewnętrznego przymusu, by dzieło zgłębić, oczywiście nic nie jest przesądzone i zapewne kiedyś zapoznam się z Lolitą. W każdym razie już samo nazwisko autora robi wrażenie:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj kiedyś:) Wbrew pozorom "Lolita" to jedna z jego bardziej przystępnych książek, no i jeśli lubisz zagadki, piękny język, ironię, czarny humor. Jest nawiązanie do Agathy Christie, Conan Doyla, Edgara Allana Poe, prekursora powieści detektywistycznej i grozy:)

      Usuń
  4. Projekt-mamut... Podziwiam za umiejętność jednocznacznego wskazania "ulubionej", ja bym chyba musiała dumać z tydzień, żeby się zdecydować. I jestem pewna, że dzień później żałowałabym decyzji... Bo u mnie tak się wszystko zmienia, jak w kalejdoskopie. Mam fazy na to, na tamto...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po prostu ileś tam lat temu, 1992, to już 20!:)) dostałem w głowę tą książką i do tej pory nie pojawiła się lepsza od niej:)

      Usuń
  5. Zawsze podziwiam nie tylko twoje znakomite (!) teksty o Lolicie, ale także umiejętność znajdowania tylu różnych okładek tej książki:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale to jak raz nie jest nic trudnego, kilka stron, właściwie jedna, Covering Lolita:))

      Usuń
  6. Miła zabawa:)
    Spróbuję również, ale pewnie jednodniowo, chociaż to może kłócić się z tytułem wyzwania. Mobilizuje mnie fakt, że sama bym chętnie poczytała o tych "naj" u innych.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można dowiedzieć się przy okazji o wielu interesujących książkach, a także o nas samych, poznać lepiej "siostry i braci" o podobnych zainteresowaniach.:)

      Usuń
  7. Jakoś nie spodziewałam się innej odpowiedzi. Przy okazji, chciałabym napisać, że nawet jeśli nie skomentowałam Twoich wszystkich wpisów o Lolicie, nie oznacza, że ich nie czytałam. Czytałam uważnie i myślę, że są naprawdę świetne! Tylko tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję, miło mi i bardzo się cieszę, że czytasz:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jest to świetne wyzwanie ale myślę,że nie na każdy temat znalazłabym książkową odpowiedź chociaż na część aż chciałoby mi się napisać. Ale będę w miarę czasu zapoznawać się z Twoimi odpowiedziami.
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, zapraszam i pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  10. O masz Ci los, masz bloga "drugiego"... Niestety równie ciekawy jak "pierwszy"... Gdyby od wskazania mojej ulubionej lektury zależało moje życie lub osób mi bliskich, lub ocalenie nieznajomych, to oczywiście mogłabym wskazać, jednakże jest to bardzo trudne, no i przede wszystkim ulubiona dlaczego? W jakim momencie życia? No i po co mam ją wskazywać? Do zaspokojenia ciekawości?Czyjej w jakim zakresie? Jaka intencja za tym stoi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ulubiona ksiązka, czyli wyjatkowa, z różnych względów (to trzeba sobie poczytać inne posty o Lolicie), która zmieniła coś we mnie, w moim życiu, w spojrzeniu na literaturę (jaka powinna być, jaka mi odpowiada). Oczywiście ulubione książki mogą z czasem stać się mniej uluubionymi, bo pojawi się coś nowego, bo zmieniamy się. A jaka intencja stoi za tym, że piszesz bloga, po co, co Ci to daje, dlaczego nie przestaniesz tego robić. Chcesz aby wszyscy wiedzieli co mylisz, bo to jest odkrywcze, interesujące, wyjątkowe?
      30 dni z ksiązkami to zabawa, jakich jest wiele w blogosferze ksiązkowej i nie tylko. Pisze się, aby coś pisać, aby zwiększyć popularność, statystyki, czyli "wskaźniki oglądalności". Aby podzielić się z kimś, że coś przeczytaliśmy i jest to zachwycajace, takie sobie, albo marne.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...