Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blogi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blogi. Pokaż wszystkie posty
sobota, 8 marca 2014
piątek, 24 maja 2013
„Czy to, co napisałem, jest rzeczywiście ciekawe?"
![]() |
| Jonathan Carroll |
06.12. 2005
Jako czytelnik dochodzę do wniosku, że autorzy większości blogów zakładają błędnie, iż to, co zrobią czy pomyślą w ciągu dnia, zainteresuje innych ludzi. Tę fałszywą przesłankę pogrąża dodatkowo fakt, że piszą o swoich rutynowych czynnościach ze wszystkimi nudnymi szczegółami. Biorą byle jakie słowa i zwroty, nie cyzelują ich, nie próbują doszlifować swoich myśli i przeżyć. Wczoraj czytałem blog, którego autor poszedł do restauracji Starbuck’s i zastanawiał się, którą kawę ma wybrać. Ot, i cała historia. Trzysta słów dylematu: czy wziąć cappuccino czy moccacino? Jedną z najlepszych lekcji, jakich udzielił mi ostry, ale dobry nauczyciel na zajęciach z twórczego pisania, była prosta uwaga o napisanym przeze mnie wierszu: „Być może tobie, Carrołl, temat wydaje się interesujący, ale sposób, w jaki go ująłeś, nie jest w stanie zainteresować innych”. Błogi dały każdemu możliwość publikowania swojej twórczości. Ale jeśli ktoś zamierza publikować, to odpowiada przed swoją publicznością, jakakolwiek by ona była. Zanim przyciśnie guzik „wyślij”, powinien zadać sobie pytanie: „Czy to, co napisałem, jest rzeczywiście ciekawe? Czy wyraziłem to najlepiej, jak umiem? Czy tylko zarzucam kogoś tam, w eterze, głupstwami mojego dnia codziennego?”
Jonathan Carroll "Oko dnia" (Carrollblog), przełożył Jacek Wietecki.
niedziela, 21 kwietnia 2013
"55"
Od jakiegoś czasu po blogosferze krąży nowy wirus, o nazwie "55". Nawiasem mówiąc dobry tytuł dla thrillera lub horroru, było już przecież kilka w tym stylu, choćby "Siedem". Wirus dopadł w końcu i mnie, okazło się jednak, że jest przyjazny, chociaż rzeczywiście dosyć zaraźliwy. Zaatakował, kiedy odwiedzałem bloga Agaty Adelajdy Książka na półce i sprawy domowe. Okazałem się mało odporny ...
Subskrybuj:
Posty (Atom)


