Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Seifert Jaroslav. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Seifert Jaroslav. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 grudnia 2013

Być poetą



Być poetą

Życie dawno mnie nauczyło,
że muzyka i poezja
są czymś najpiękniejszym na świecie,
co życie mogło nam dać.
Oprócz miłości oczywiście.

W starych wypisach,
wydanych jeszcze za c.k. Austrii,
w roku, w którym umarł Vrchlický,
wyszukiwałem rozpraw o poetyce
i ozdobnikach poetyckich.

piątek, 20 grudnia 2013

Autobiografia

Jaroslav Seifert

Autobiografia 

Kiedy czasem opowiadała o sobie,
moja matka mówiła:
„Moje życie było smutne i ciche,
chodziłam na palcach.
Ale kiedy wpadałam w złość
i tupałam nogą,
zaczynały cichutko podzwaniać na półkach
filiżanki po mamusi,
I musiałam się, chcąc nie chcąc, uśmiechnąć”.

środa, 18 grudnia 2013

"Tylko raz widziałem słońce tak krwawe"

Jaroslav Seifert z córką Janą, 1931


***

Tylko raz widziałem
słońce tak krwawe.
A potem już nigdy.
Złowieszczo toczyło się ku horyzontowi
i wydawało się,
że ktoś kopnięciem otworzy wrota piekieł.
Spytałem w obserwatorium astronomicznym
i wiem już dlaczego.

Piekło znamy, jest wszędzie
i chodzi na dwóch nogach.
Lecz raj?
Być może raj to nic innego,
jak uśmiech,
na który czekaliśmy od dawna,
i usta,
które szepną nasze imię.

A potem ta krótka zawrotna chwila,
kiedy wolno nam zapomnieć
o tym piekle.

Jaroslav Seifert

tł. Andrzej Czcibor - Piotrowski

Źródło: Silva Rerum

Źródło zdjęcia: Wikipedia