Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiersze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiersze. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 listopada 2014

Śpioch



Śpioch

Żył sobie raz chłop na świecie,
Mieszkał w smorgońskim powiecie,
A zwał się Drzemalski Roch,
Największy pod słońcem śpioch.

Kto inny sieje i orze,
A on się wyspać nie może.
Od świtu śpi aż po świt:
Po prostu hańba i wstyd.

Powiada doń żona: "Rochu,
Zagrzałam ci miskę grochu."
Roch mlasnął, zasnął i śni
Przez nowych czternaście dni.

Przychodzi świekra i woła:
"Wstań, Rochu, idź do kościoła!"
A Roch pod pierzynę - hyc!
I śpi jakby nigdy nic.

Przyjechał starosta z miasta,
Powiada: "Wstawaj i basta!"
Roch na to: "Nie mogę wstać,
Bo bardzo chce mi się spać."

Aż śmierć się zbliża po trochu.
"No, wstawaj - powiada - Rochu,
Najwyższy na ciebie czas,
Byś wreszcie z barłogu zlazł."

Rochowa snadź Rocha kocha,
Chce sobą zasłonić Rocha.
Dzieciaki za matką w szloch:
"Nasz tato, nasz Roch, nasz śpioch!"

A chłop uprzejmie śmierć wita:
"Wyśpię się wreszcie do syta!"
I zasnął na zawsze Roch,
Największy pod słońcem śpioch. 


Jan Brzechwa

środa, 18 grudnia 2013

"Tylko raz widziałem słońce tak krwawe"

Jaroslav Seifert z córką Janą, 1931


***

Tylko raz widziałem
słońce tak krwawe.
A potem już nigdy.
Złowieszczo toczyło się ku horyzontowi
i wydawało się,
że ktoś kopnięciem otworzy wrota piekieł.
Spytałem w obserwatorium astronomicznym
i wiem już dlaczego.

Piekło znamy, jest wszędzie
i chodzi na dwóch nogach.
Lecz raj?
Być może raj to nic innego,
jak uśmiech,
na który czekaliśmy od dawna,
i usta,
które szepną nasze imię.

A potem ta krótka zawrotna chwila,
kiedy wolno nam zapomnieć
o tym piekle.

Jaroslav Seifert

tł. Andrzej Czcibor - Piotrowski

Źródło: Silva Rerum

Źródło zdjęcia: Wikipedia


czwartek, 12 grudnia 2013

List do dziewczyny na ławeczce




List do dziewczyny na ławeczce

nie wiesz tego
co ja już wiem
nie wiesz jak męczy
za krótki sen
przerwany o czwartej nad ranem
przez myśli ciężkie
niechciane

ja mam męża i futro
ale ciebie nie trwoży jutro

zapomniałam jak to jest
mieć rude włosy i gest
zapomniałam jak się gra w zielone
jak w parku smakuje wino czerwone

blaszany pierścionek – zgubiłam
miałam cię wyśnić – nie śniłam

za tamten śmiech bez przyczyny
za myśli bez grzechu i winy
oddam samochód
nawet jutro
zabierz kolczyki
i futro

daj mi ławeczkę gołębie i deszcz
który padał
gdy miałam lat dwadzieścia
i nie musiałam szukać
powodów do szczęścia

Ewa Kaczówka

Źródło: Pisarze.pl