Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dickinson Emily. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dickinson Emily. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 grudnia 2014

Urodziny Mistrzów - Emily Dickinson



184 lata temu urodziła się Emily Dickinson

"A slash of Blue" (204)

A slash of Blue—
A sweep of Gray—
Some scarlet patches on the way,
Compose an Evening Sky—
A little purple—slipped between—
Some Ruby Trousers hurried on—
A Wave of Gold—
A Bank of Day—
This just makes out the Morning Sky.


Emily Dickinson 

środa, 24 października 2012

I like a look of Agony


Emily Dickinson

241

I like a look of Agony,
Because I know it's true --
Men do not sham Convulsion,
 Nor simulate, a Throe --
The Eyes glaze once -- and that is Death --
Impossible to feign
The Beads upon the Forehead
By homely Anguish strung.

465

I heard a Fly buzz -- when I died --
The Stillness in the Room
Was like the Stillness in the Air --
Between the Heaves of Storm --

The Eyes around -- had wrung them dry --
And Breaths were gathering firm
For that last Onset -- when the King
Be witnessed -- in the Room --

I willed my Keepsakes -- Signed away
What portion of me be
Assignable -- and then it was
There interposed a Fly --

With Blue -- uncertain stumbling Buzz --
Between the light -- and me --
And then the Windows failed -- and then
I could not see to see --

712

Because I could not stop for Death --
He kindly stopped for me --
The Carriage held but just Ourselves --
And Immortality.

We slowly drove -- He knew no haste
And I had put away
My labor and my leisure too,
For His Civility --

We passed the School, where Children strove
At Recess -- in the Ring --
We passed the Fields of Gazing Grain --
We passed the Setting Sun --

Or rather -- He passed Us --
The Dews drew quivering and chill --
For only Gossamer, my Gown --
My Tippet -- only Tulle --

We paused before a House that seemed
A Swelling of the Ground --
The Roof was scarcely visible --
The Cornice -- in the Ground --

Since then -- 'tis Centuries -- and yet
Feels shorter than the Day
I first surmised the Horses' Heads
Were toward Eternity –

288

I'm nobody! Who are you?
Are you nobody, too?
Then there's a pair of us--don't tell!
They'd banish us, you know.
How dreary to be somebody!
How public, like a frog
To tell your name the livelong day
 To an admiring bog!

czwartek, 30 sierpnia 2012

Ku moim książkom - jak dobrze się zwrócić

Emily Dickinson (1830-1886) – jedna z najbardziej cenionych, a zarazem kontrowersyjnych, poetek amerykańskich. Urodziła się w niewielkiej miejscowości Amherst w stanie Massachusetts, w rodzinie zamożnego prawnika, który wychował ją wraz z dwojgiem rodzeństwa w surowym, protestanckim duchu. Od najmłodszych lat stroniła od ludzi, nie miała przyjaciół, nigdy nie założyła rodziny, całe życie zajmowała się domem, ogrodem i pisała w samotności wiersze, o czym wiedziało tylko kilka najbliższych jej osób. W 1863 roku wysłała parę swoich wierszy do pisma „Atlantic Monthly", jednak redakcja odmówiła ich publikacji, ponieważ zbyt daleko odbiegały treścią i stylistyką od przyjętych wówczas konwencji poetyckich. Pomimo tego redaktor i wydawca pisma Thomas Wentworth Higginson utrzymywał z Emily kontakty listowne do końca jej życia. Tylko siedem z jej wierszy zostało opublikowanych za jej życia, ale bez jej wiedzy i anonimowo. Po śmierci Emily w 1886 roku jej młodsza siostra Lavinia znalazła w zamkniętym na klucz kuferku 1775 rękopisów wierszy. Postanowiła wówczas je opublikować, w czym pomogli jej Thomas W. Higginson i najbliższa przyjaciółka Emily malarka Mavel Loomis Todd. Po czterech latach ukazał się tom: Emily Dickinson: Poems. Ed. by Mavel Loomis Tood and Thomas H. Higginson. Robert Brothers Pbl, Boston 1890. Jednak w obawie przed niezrozumieniem i odrzuceniem poezji Emily jako zbyt nowatorskiej, redaktorzy zdecydowali się pominąć wiele wierszy, opublikowali tylko 115 utworów, a te które opublikowali poddali własnym poprawkom stylistycznym, co fatalnie odbiło się na wartości publikacji. Dopiero po 65 latach ukazała się pełna i w miarę wierna oryginałom edycja jej wierszy: Complete Poems of Emily Dickinson. Ed. by Thomas H. Johnson.. The Belknap Press of Harvard UP, Cambridge - Masachussets 1955. Dzisiaj Emily Dickinson uważana jest za najwybitniejszą poetkę Stanów Zjednoczonych i jedną z najbardziej oryginalnych i cenionych poetek na świecie. Stanisław Barańczak - znawca i znakomity tłumacz wierszy Dickinson porównuje jej życie i losy twórczości do casusu Norwida w Polsce. Rzeczywiście, w biografii obojga niedocenianych przez lata poetów, można znaleźć wiele podobieństw, a znana fraza z wiersza Norwida: „Syn – minie pismo, lecz ty spomnisz, wnuku” idealnie pasuje zarówno do autora tych słów, jak i do amerykańskiej poetki.


Unto my Books -- so good to turn 

Unto my Books -- so good to turn --
Far ends of tired Days --
It half endears the Abstinence --
And Pain -- is missed -- in Praise --

As Flavors -- cheer Retarded Guests
With Banquettings to be --
So Spices -- stimulate the time
Till my small Library --

It may be Wilderness -- without --
Far feet of failing Men --
But Holiday -- excludes the night --
And it is Bells -- within --

I thank these Kinsmen of the Shelf --
Their Countenances Kid
Enamor -- in Prospective --
And satisfy -- obtained –

Ku moim książkom - jak dobrze się zwrócić

Ku moim książkom - jak dobrze się zwrócić -
Gdy utrudzony dzień się kończy -
Słodszą staje się powściągliwość -
Ból znikł - z pochwałą się połączył -

I jak spóźnionych gości cieszy -
Woń przypraw przed bankietem -
Tak czas - co od nich dzieli mnie
Zaostrza mój apetyt -

Bez nich - byłoby tu pustkowie -
Tylko dźwięk kroków - oddalonych -
Ale to święto noc wyklucza -
I są w nim - dzwony -

Dziękuję moim krewnym z półki -
Wyglądem już w dzieciństwie moim
Budziły miłość - by ją z czasem -
Gdym ich dosięgła - zaspokoić -

c. 1862/1891

przełożyła Ludmiła Marjańska

wtorek, 17 lipca 2012

Jaki okręt może równać się z książką

Emily Dickinson

Emily Dickinson - There is no Frigate like a Book (1263)

There is no Frigate like a Book
To take us Lands away
Nor any Coursers like a Page
Of prancing Poetry—
This Traverse may the poorest take
Without opress of Toll—
How frugal is the Chariot
That bears the Human soul

Żadna Fregata tak jak Książka
Nie niesie nas w Odległe
Strony - Koń żaden tak sprężyście
Jak Rytm Wiersza nie biegnie -
To - Szlak na przełaj - bez Rogatek
I Ceł - stać najuboższą
Duszę na któryś z tych Rydwanów,
Które ją stąd unoszą.
[tł. Stanisław Barańczak]

Jakiż okręt może równać się z książką,
jeśli chodzi o podróż w oddale,
i jaki kłusak - ze stroniczką
poezji puszczonej w galop?
Wyprawę tę może podjąć każdy
bez szykan od celników...
Jakiż niosący duszę ludzką
skromniutki bywa ekwipaż!
[tł. Kazimiera Iłłakowiczówna]

czwartek, 17 maja 2012

"O świcie wzięłam Psa - i poszłam" - Emily Dickinson


Emily Dickinson - O świcie wzięłam Psa - i poszłam (520)

O świcie wzięłam Psa - i poszłam
Zobaczyć się z Oceanem -
Syreny z wodnych Suteren
Wyszły mi na spotkanie -

Fregaty z Pierwszego Piętra
Wyciągały Konopne Dłonie -
Biorąc mnie za Mysz wyrzuconą
Na Piach przez Fale słone -

Nie tknął mnie Nikt - dopiero Przypływ
Podpełzł do czubka Trzewika -
Rąbka Fartucha - Paska -
Płóciennego Stanika -

Groził, że mnie pochłonie całą -
Jak Rosa, co przemoczyła
Rękaw łodyżki Mlecza -
Wtedy - ja też ruszyłam -

A on - on za mną pełzł - o krok -
Poczułam Uchwyt Srebrny
Na Kostce - i znów Obuwie
Zalały mi płynne Perły -

Dopiero przed Statecznym Miastem -
Chłodno je widać oceniał -
Skłonił się - ze spojrzeniem Władczym -
I cofnął się Ocean -