sobota, 11 sierpnia 2012

Pamiętnik szaleńca

"Nie mam już sił cierpieć! Boże, co oni ze mną wyprawiają! Leją mi na głowę zimną wodę. Nie widzą, nie słuchają mnie, głusi są na moje błagania. Co im zrobiłem? Za co mnie męczą? Czego chcą ode mnie, biednego człowieka? Cóż ja im mogę dać? Nic nie mam. Jestem już bez sił, nie mogę wytrzymać tych wszystkich katuszy; głowa mi płonie, w oczach wszystko wiruje. Ratujcie mnie! Zabierzcie stąd! Dajcie mi trójkę lotnych jak wicher koni! Siadaj, mój woźnico, dzwońcie, moje dzwoneczki! Pomknijcie, konie, unieście mnie z tego świata! Dalej a dalej, żebym nic a nic tutaj nie widział... Hen, przede mną, kłębi się niebo; gwiazdka migocze w dali; ucieka ciemny las, posrebrzony ksieżycem; siwa mgła ściele się do stóp; we mgle dźwięczy melodia; po jednej stronie — morze; po drugiej — Włochy... Ale oto widnieją chaty rosyjskie. Czy to mój dom majaczeje w dali? Mojaż to matka siedzi pod oknem? Matko, ratuj swego biednego syna! Uroń łzę na jego chorą głowę! Spójrz, jak oni go męczą! Przytul do piersi swego biednego sieroteńkę! Nie ma dla niego miejsca na świecie! Pędzą go precz! Matko, użal się nad swym chorym dzieckiem!... A czy wiecie, że dej algierski ma guza pod samym nosem?".

Mikołaj Gogol "Pamiętnik szaleńca", przekład Jerzego Wyszomirskiego, za wydaniem: M.Gogol "Opowieści", oprac. B.Galster, Wrocław 1972.

6 komentarzy:

  1. ,,majaczeje" - jakie piękne słowo! bardzo lubię znajdować takie perełki językowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gogol, jak powiedział o nim Nabokov, to największy rosyjski poeta piszący prozą. Jest to dokładnie zakończenie tego opowiadania i ostatnie jego zdanie jest porażające:)

      Usuń
  2. ps. fajnie, że wyłączyłeś moderowanie, bo wysyłając komentarz zawsze miałam wrażenie, że on przepada w paszczy wirtualnego potwora, który go zjada malskając jęzorem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Płaszczu zabójcy włączyli moderowanie i bardzo mi się to nie podobało, podobnie jak ty nigdy nie jestem na sto procent pewny, że to co tyle czasu pisałem nie przepadło:) Ale trolle wychodzą nocą, czasem o każdej porze i nie mając zdolności rzucania zaklęć magicznych, aby broniły dostępu, zmuszony byłem ulec temu obyczajowi moderacyją zwanemu.:)

      Usuń
    2. Zbyszekspirze,
      nie stresuj się trollami. trzeba je wpisać w żywot blogowy, choć muszę przyznać, że jak do tej pory miałam szczęście i nie spotkałam ani jednego. u mnie jest czasem paplanie dla przyjemności paplania, ale ja to lubię, bo odpędza ode mnie demony :)

      Usuń
    3. Do trzech razy sztuka.:) Ja sie właściwie nie przejmuję, ale były to ataki na tych, którzy pisali u mnie komentarze i nie mogę na to pozwolić. Listy najlepszych książek, jak również lista blogerów, którą chciałem stworzyć przyciągają trolle rodem spod budki z piwem, albo boiska.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...