piątek, 13 lipca 2012

Za pięknem wędrowałem


"Za pięknem wędrowałem" - Leonard Cohen

Za pięknem wędrowałem
Niejedną tracąc rzecz
Cierpliwość i rodzinę
Nie podpisany wiersz

Myślałem, że nagroda
Sowita czeka mnie
Że piękno wnet odpowie
Na rozpaczliwy zew

Ćwiczyłem się w świętości
Na biednych łożąc wciąż
Lecz wieści o mych cnotach
Nie poruszyły go

Zmieniłem styl na srebrny
Przywdziałem czarny strój
Tam gdzie się poddawałem
Dziś pierwszy ruszę w bój

Napadłem na kasyno
Syciłem żądze swe
I sam decydowałem
Co dobre a co złe

Dziś słucha mnie niejeden
Z porażek uczę się
Znam wartość przebaczenia
I własnych zasług cień

Lecz piękna nie dotknąłem
Zbyt ciężką rękę mam
Nie słucha mnie ta gwiazda
Tę nagość ledwie znam

Za pięknem wędrowałem
Niejedną tracąc rzecz
Cierpliwość i rodzinę
I arcydzieło swe

przełożył Maciej Zębaty


Came So Far For Beauty - Leonard Cohen

I came so far for beauty
I left so much behind
My patience and my family
My masterpiece unsigned

I thought I'd be rewarded
For such a lonely choice
And surely she would answer
To such a very hopeless voice

I practiced all my sainthood
I gave to one and all
But the rumours of my virtue
They moved her not at all

I changed my style to silver
I changed my clothed to black
And where I would surrender
Now I would attack

I stormed the old casino
For the money and the flesh
And I myself decided
What was rotten and what was fresh

And men to do my bidding
And broken bones to teach
The value of my pardon
The shadow of my reach

But no, I could not touch her
With such a heavy hand
Her star beyond my order
Her nakedness unmanned

I came so far for beauty
I left so much behind
My patience and my family
My masterpiece unsigned




2 komentarze:

  1. Bardzo lubię Cohena, ten jego balladowy, nostalgiczny sposób śpiewania - taki do wyciszenia, do refleksji

    OdpowiedzUsuń
  2. Cohena więcej niż lubię, cudownie się go słucha.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...