niedziela, 29 stycznia 2012

Najlepsze książki według Polityki

Inspiracją do zabawy w urządzenie współczesnej biblioteczki było pytanie pewnego młodego człowieka (tuż po studiach uniwersyteckich): „To co ja mam doczytać? Wreszcie mam czas!”. Wydaje się, że wiele osób jest dziś w podobnej sytuacji: co prawda mają za sobą kanon licealnych lektur, co prawda coś w czasie studiów poza akademickimi podręcznikami w ich ręce trafiło, ale generalnie towarzyszy im poczucie – by tak rzec – niedoczytania. Rynek wydawniczy działa intensywnie, człowiek współczesny żyje intensywnie, naturalne więc, że coś nam umyka, coś odkładamy na potem, coś zdarzy się przeoczyć. W tym książki, które powinny znaleźć się – jak pisze w tekście obok Mirosław Pęczak – w kulturowym kapitale współczesnego inteligenta. Postanowiliśmy więc spotkać się w redakcji POLITYKI w kilka osób, które pochłaniają książki zawodowo i prywatnie, i po prostu polecić wedle własnego rozeznania oraz gustu rzeczy, które znać warto. Charakterystyczne i przełomowe. Klasyczne i kontrowersyjne. Haute couture i literacką konfekcję.



W dyskusji udział wzięli:

Paweł Dunin-Wąsowicz, publicysta, krytyk literacki, wydawca, redaktor Lampy;
Karolina Gruszka, aktorka teatralna i filmowa;
Zofia Karaszewska, doradca czytelniczy w Bibliocreatio, firmie tworzącej kolekcje książkowe na indywidualne zamówienia;
Daniel Passent, felietonista POLITYKI, dziennikarz, pisarz;
Justyna Sobolewska, dziennikarka i krytyk literacki POLITYKI;
Sylwia Stano, doradca czytelniczy w Bibliocreatio.

Dyskusja od początku była burzliwa. Pod uwagę braliśmy książki, które ukazały się w Polsce po 2000 r. Staraliśmy się wybrać takie, które zmieniły świadomość czytelników.
Daniel Passent podkreślał wagę dokumentów i dzienników. – Dla mnie najważniejszy jest człowiek i książki, które odkrywają historię – argumentował. Podsuwał reportaże i wielkie powieści historyczne.
Paweł Dunin-Wąsowicz mówił, że książka ważna to nie zawsze to samo co książka wielka. Równie istotne są te niedostrzeżone i często niedocenione przez czytelników, a mądre i świetnie napisane. Też trafiły do biblioteczki. Redaktora Lampy wspierała Justyna Sobolewska dbając, by wśród wybranych tytułów nie zabrakło współczesnej klasyki i tytułów docenionych przez krytyków.
Coraz rzadziej sięgam po beletrystykę – stwierdziła Karolina Gruszka. – Dużo więcej znajduję dla siebie w lekturach z dziedziny filozofii, religii i psychologii. Aktorka uzupełniła nasze wybory o literaturę z dziedziny duchowości i rozwoju osobistego.
Założycielki Bibliocreatio wybrały książki, które je poruszyły i zachwyciły. Mądre, dobrze napisane, wciągające.
Ostatecznie jury urządziło kilka półek. Niektóre tytuły można by przestawiać z jednej na drugą, bo wymykają się klasycznym podziałom (vide „Listy Lem-Mrożek”).
• Na pierwszej półce znalazła się literatura światowa. Najważniejsze powieści, eseje, opowiadania. To książki prezentujące różne spojrzenia na rzeczywistość, uznane przez krytyków i docenione przez czytelników.
• Drugą półkę wypełnia literatura polska. Są tam i debiuty, i dzieła uznanych pisarzy. Wybraliśmy autorów, którzy swoimi książkami i obecnością wpłynęli na współczesną świadomość czytelniczą i pobudzili do dyskusji.
• Trzecia półkę zajmuje literatura faktu i humanistyka – znalazły się tu reportaże, książki historyczne, biografie, ale też pozycje z pogranicza filozofii, socjologii i sztuki życia.
• Czwarta półka – kryminał i thriller – gromadzi tytuły, które oprócz wątków sesacyjnych prezentują ważny rys społeczny, historyczny. Mamy tu też jeden antykryminał.
• Na półce piątej umieściliśmy lektury dla relaksu. Poczytne, popularne, acz niepozbawione głębszych treści.

Życzymy inspirujących czytelniczych przygód!

Literatura światowa

Margaret Atwood „Ślepy zabójca”
Paul Auster „Księga złudzeń”
Alessandro Baricco „Ocean morze”
Jonathan Littell „Łaskawe”
Philip Roth „Amerykańska sielanka”
Dubravka Ugrešić „Czytanie wzbronione”

Literatura polska

Sylwia Chutnik „Kieszonkowy atlas kobiet”
Jacek Dukaj „Lód”
Marek Huberath „Miasta pod Skałą”
Wiesław Myśliwski „Traktat o łuskaniu fasoli”

Poezja

Krystyna Miłobędzka „Po krzyku”

Literatura faktu i humanistyka

Zygmunt Bauman „Ponowoczesność jako źródło cierpień”
Malcolm Gladwell „Punkt przełomowy”
Orlando Figes „Szepty. Życie w stalinowskiej Rosji”
Jan Tomasz Gross „Sąsiedzi”
Jean Hatzfeld „Strategia Antylop”

Kryminał i thriller

Eduardo Mendoza „Przygoda fryzjera damskiego”

Lektury dla relaksu

Yann Martell „Życie Pi”
Eric-Emmanuel Schmitt „Małe zbrodnie małżeńskie”
Sarah Waters „Złodziejka”




16 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa inicjatywa i interesujący wybór, choć ja, jako kryminalna, pewnie wstawiłabym na listę nieco inne dzieła, a przynajmniej znacznie tę listę rozszerzyła. Ucieszyła mnie lista lektur dla relaksu, bo więksość znam i cenię:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamieściłem tę listę, ponieważ wydała mi się inna od pozostałych tego typu zestawień. Niektóre pozycje mogą jednak dziwić, znając jednak preferencje niektórych z wybierających nie dziwię się:)

      Usuń
  2. Niestety jestem zupełnie nie na czasie.To wszystko literatura bardzo współczesna i ja w sumie przeczytałam tylko Uwikłanie / kryminał/ ale z pewnością część z tych książek przeczytam choćby z gatunku: kryminał i dla relaksu i może jeszcze coś z literatury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co się przejmować tym zestawieniem, bo to tylko zabawa. Wydało mi się trochę inne, dziwne, ale warte zamieszczenia.

      Usuń
  3. Oj, trzeba być rzeczywiście niedoczytanym, żeby zadowolić się 75-ma książkami, które w dodatku wybrało dla nas jakieś mądre grono.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się nie zadawalam. Przeczytałem tylko 9 z tego zestawienia, ale są jeszcze inne ksiązki, według mnie równie wartościowe, których przeczytałem trochę więcej niż 9.

      Usuń
  4. Generalnie trzymam się klasyki co zaoszczędza rozczarowań ale niekiedy zapuszczam się w regiony literatury nie tyle współczesnej, co bieżącej. Ale nawet na podstawie tego co czytałem, zaryzykowałbym stwierdzenie, że wybór "Polityki" jest trochę ... dziwaczny już chocby za sprawą wydzielenia z literatury światowej literatur dla relaksu ale w końcu nie o poprawnośc metodologiczną tu chodzi. W dziedzinie literatury światowej na pewno zasłużenie znalazło się "Życie i los" W. Grossmana a w polskiej "Traktat o łuskaniu fasoli" W. Myśliwskiego, który powrócił w wielkim stylu ale w kryminale znalazła się "Twierdza Festung" M. Krajewskiego może świadczyc chyba tylko o tym, że ten typ literatury mocno obniża loty bo wolę nie snuc przypuszczeń innego rodzaju. W każdym razie, na szczęście mamy dopiero początek wieku i lista znaczących książek dla tego tysiąclecia pewnie nie raz jeszcze się zmieni :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie odnosłem takie samo wrażenie, nie rozumiem wydzielania książek dla relaksu, jak gdyby nie można było się relaksować pozostałymi, lub te inne były gorsze. Krajewskiego lepszy jest "Koniec świata w Breslau", ale to moje subiektywne zdanie. Jest to, co podkreślam, zabawa i tak należy tę listę książek traktować. Inne grono wybrało by pewnie trochę inne książki. Im więcej osób wybiera jakąś listę tym jest ona statystycznie pewniejsza i pewnie jakoś tam lepsza, bliższa prawdy. Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  5. Mnie się ten ranking nie podoba, ale to przecież subiektywne spojrzenie:) Więc nie będę się czepiać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też wydał się trochę dziwny, ale zamieściłem go ponieważ uwazam, że warto poznać takie zestawienie. To tylko przecież zabawa, chociaż pewnie szacowne grono bawiło się znacznie lepiej przy wyborze tych ksiązek niż ja przy czytaniu ich listy:)

      Usuń
    2. Hehe - Zbyszku, ponieważ jesteś wielkim miłośnikiem zestawień, powinieneś podjąć się zrobienia zestawienia blogerów:)

      Usuń
    3. Może i nie jest to taki zły pomysł, na jaki wygląda:) Trudno by mi było jednak wybrać te 10 najlepszych, może innym też.

      Usuń
  6. No, ale skoro krytycy potrafią, to my chyba też...?:)

    OdpowiedzUsuń
  7. W takich rankingach lubię w sumie tylko sprawdzać ile z tytułów przeczytałam ;) Tym razem wyszło mi kolejno: 4+2+2+2+2=12, czyli niezły wynik, a sporo z reszty jest w planach. A przyczepiłabym się do Życia Pi w kategorii literatury dla relaksu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Trochę zbyt nowe te książki ;) 'Czytał mnóstwo - nie mogłem się z nim równać - lecz z zasady brał do ręki tylko te książki, których autor nie żył od ponad trzydziestu lat. Wierzył tylko takim.

    - Nie o to chodzi, że nie wierzę we współczesną literaturę. Po prostu nie chcę marnować cennych chwil na czytanie rzeczy, które jeszcze nie przetrwały próby czasu. Życie jest krótkie.'
    http://porzadekalfabetyczny.blox.pl/2010/10/Czytal-mnostwo-nie-moglem-sie-z-nim-rownac-lecz-z.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To na prawdę dobre książki i niektóre nie są już takie nowe, to nie są hity jednego sezonu, książki, których popularność jest sztucznie pompowana przez reklamę. Podzielone są na kategorie i tylko ostatnia książki dla relaksu oraz kryminał/thriller mogłyby pasować do teorii Murakamiego. Jest Kronika ptaka nakręcacza, nie wiem ile ma lat, ale dużo, Hańba Coetzee ponad 10 etc. Myślę, że Murakamiemu chodziło o książki, na które jest moda przez pewien czas, wszyscy je czytają, bo nie wypada przyznać się, że się ich nie czytało, i są reklamowane ponad miarę. Ja bym powiedział, że prezentowane tutaj tytuły nie są już pierwszej świeżości :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...