wtorek, 10 stycznia 2012

Ciekawy cytat (2)

Leopold Tyrmand

"Czy zatem jestem egzystencjalistą? Zgodność stanów psychicznych z filozofią to podejrzana poszlaka, fastrygowanie światopoglądu z doktryną kończy się najczęściej fanatyzmem, czego bardzo nie lubię. Z natury jestem optymistą, a także ze świadomego rozeznania i wyboru, albowiem optymizm jest trudniejszy.


Nie sztuka jest być pesymistą, uniwersalność gówna jest rzeczą najłatwiejszą do zauważenia, prawdziwym honorem jest umieć zaprzeczyć wszechpotężnemu doświadczeniu. Lecz w tej obłędnej panoramie, jakby zaprojektowanej przez imbecyla, któremu wytłumaczono indeterminizm, ciągle natknąć się można na ciepłe letnie przedpołudnia w pachnącej trawie, na długie pływanie z głową w zielonej wodzie, nawet na koleżeństwo, nawet na precyzję wniosku, nawet na rozrzewniającą ironię, nawet na lojalność uczuć, nawet na olśniewającą wątpliwość. Czyli na urodę życia." [s.42]

9 komentarzy:

  1. Zdecydowanie wolę Tyrmanda w wydaniu mniej filozoficznym:) Nie da się jednak ukryć, że odkrywanie urody życia w 1954 roku wymagało niejakiego wysiłku:P

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz pewnie rację, jak zwykle:). Ale czy w tamtych czasach rzeczy, które Tyrmand wymienia nie były bardziej w cenie i jeżeli się zdarzały łatwiej je było zauważyć i docenić? Czasami wydaje mi się, że urodziłem się za późno, wolę tamte czasy, pomimo całej komunistycznej niewoli, chamstwa i represyjności. Ale ja jestem jakiś dziwny i outsider, więc wybacz:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tyrmanda -oza "Dziennikiem czytałem tylko jeszcze "Złego", owszem niczego sobie jak na czasy w jakich powstał. Drażnił mnie tylko trochę język ("O, bruku warszawski, czy widziałeś kiedy...coś w tym rodzaju) i wydawało mi się, że książka delikatnie trąci myszką. ale urok swój ma niezaprzeczalnie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Twój wybór:) Jeśli już lata 50., to w Stanach, a nie w barze mlecznym na MDMie:P Poza tym jakoś klimaty egzystencjalistyczne mnie nie kręciły:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tyrmand używał w Złym różnych konwencji stylistycznych, osobiście uwielbiam i nijakiej myszki tam nie ma:) No ale ja jestem wielbicielem specyficznych dzieł literatury popularnej:P

    OdpowiedzUsuń
  6. Tyrmand w "Dzienniku" odkrywa Lema, zachwyca się nim i mówi, że to będzie kiedyś bardzo dobry pisarz. A Lem powiedział kiedyś, że Tyrmand to taki filozof dla matołów:) Tak a propos filozofowania Tyrmanda mi się przypomniało i trudno się choć po części z Lemem nie zgodzić:).

    OdpowiedzUsuń
  7. I między innymi dlatego nie lubię, jak mi pisarze filozofują, rzadko im wychodzi, a częściej właśnie robią z siebie głupków.

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzeba mieć dużą wiedzę, aby to się udało. Takimi wyjątkami są może Iris Murdoch, która była filozofem z wykształcenia czy Stanisław Lem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak się trafia na takiego czytelnika jak ja, to nikt nie ma szans. Nawet Iris:P

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...